Fundacja Strefa Zieleni, propaguje trwały, zrównoważony rozwój ekonomiczny, społeczny i ekologiczny.

Wartościami, które są nam bliskie są równość i sprawiedliwość społeczna, rozwój społeczeństwa obywatelskiego i demokracji uczestniczącej, zwalczanie wszelkich form dyskryminacji, wolność światopoglądowa, rozdział Państwa od Kościoła, wolność słowa i wolny obieg informacji, społeczeństwo oparte na wiedzy.

Chcemy wspierać działania na rzecz budowy zielonej gospodarki - tworzenia nowych, wysokiej jakości miejsc pracy, rozwój energetyki odnawialnej, transportu publicznego oraz energooszczędnego budownictwa. Bliskie są nam idee społecznej odpowiedzialności biznesu, zielonej reformy podatkowej, wysokiej jakości polityki społecznej oraz usług publicznych.

Organizujemy debaty i wystawy, informujemy o najważniejszych działaniach obywatelskich, wydajemy publikacje, a nasi ludzie prezentują ekopolityczną wizję świata w mediach i na ulicach.

Zapraszamy na naszą stronę internetową!

Updated by @StrefaZieleni

Najnowsze wpisy:

Lut27

Zielona wizja Wspólnej Polityki Rolnej UE

W Ziemięcinie-czereśnie2

Trwa proces przygotowania reguł Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku.  Czterdzieści europejskich Zielonych partii skupionych w Europejskiej Partii Zielonych wypracowało razem rezolucję ilustrującą Zieloną wizję przyszłej WPR, która powinna de facto zostać rozszerzona i stać się Wspólną Polityką Żywnościową. Rezolucę tą, zatytułowaną „Inna wizja Wspólnej Polityki Rolnej: budowa uczciwych, sprawiedliwych społecznie, przyjaznych dla środowiska, zdrowych i opiekuńczych systemów żywnościowych i rolniczych w Europie i na świecie” (A different vision of CAP: building food and farming systems that are fair, socially just, environmentally aware, healthy and caring across Europe and the world) przyjęła Rada EPZ w listopadzie 2017 roku w Karlstad. Podpisujemy się pod każdym zdaniem tej rezolucji :

Rada Europejskiej Partii Zielonych, Karlstad, 24-26 listopada 2017

Rezolucja EPZ

Inna wizja Wspólnej Polityki Rolnej: budowa uczciwych, sprawiedliwych społecznie, przyjaznych dla środowiska, zdrowych i opiekuńczych systemów żywnościowych i rolniczych w Europie i na świecie

40 procent budżetu EU przeznacza się na Wspólną Politykę Rolną, toteż decyzje co do tego, jakie promować systemy i praktyki rolnicze, bezpośrednio wpływają na kształt systemu żywnościowego Unii. Sposób prowadzenia rolnictwa ma ogromny wpływ i na społeczeństwo, i na środowisko zarówno w Unii, jak i poza nią. Wspólna Polityka Rolna  była dotąd prowadzona głównie w oparciu o paradygmat produkcji, stosowny do naglących potrzeb odziedziczonych z okresu po II wojnie światowej, dziś jednak kompletnie przestarzały. Właśnie dlatego nalegamy, aby przyjąć inną wizję WPR.

W naszej wizji kluczowe wyzwania stojące przed przyszłą polityką żywnościową to:

  • złagodzenie zmian klimatycznych i adaptacja do nich
  • zagwarantowanie spójności z Celami Zrównoważonego Rozwoju
  • zagwarantowanie zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych
  • unikanie negatywnego wpływu na wodę, glebę i powietrze
  • redukcja udziału środków chemicznych, jak pestycydy i nawozy sztuczne, a także antybiotyków
  • uporanie się z problemem wkładu rolnictwa w utratę bioróżnorodności, powstawanie kwaśnych deszczów i eutrofizację
  • zapewnienie dobrostanu zwierząt i ograniczenie spożycia mięsa, a tym samym jego wpływu na zużycie zasobów, zdrowie i  zmiany klimatu
  • zapewnienie dostępności ziemi dla drobnych rolników
  • stworzenie tętniących życiem środowisk wiejskich
  • zapewnienie rolnikom sprawiedliwych zarobków i zmniejszenie nierówności między państwami członkowskimi i regionami
  • wspieranie zdrowia publicznego poprzez właściwą jakość żywności dla wszystkich
  • unikanie marnowania żywności
  • zagwarantowanie suwerenności żywieniowej
  • wspieranie zdrowego europejskiego pierwszego sektora gospodarki.

Nie wolno polaryzować rolnictwa poprzez podział ziemi na obszary postrzegane jako produktywne i nieproduktywne. Przeciwnie, musimy wprowadzić spójny system żywnościowy, który wyrównywałby nierówności i dystrybuował produktywność poza tereny najbardziej faworyzowane.

W ramach wieloletniego planu finansowego na lata 2014-2020 na Wspólną Politykę Rolną przeznaczono  408 miliardów 31 milionów euro, z czego największą część  przekazano na pierwszy filar, aby bezpośrednio wspierać dochody rolników. Niestety, dopłaty są przyznawane wszystkim rolnikom, bez względu na rodzaj ich działalności. Na działania środowiskowe i klimatyczne przeznacza się mniej niż 30 procent unijnych wydatków na rolnictwo. Inwestycje w systemy rolnictwa ekologicznego to zaledwie 1,5 procent. To niepokojące, że rolnictwo przemysłowe, prowadzące do społecznej destrukcji i katastrofy w zakresie bioróżnorodności, miałoby w takim stopniu korzystać z funduszy WPR. Budżet należy przeorientować, tak by w większym stopniu korzystało z niego rolnictwo ekologiczne i krótkie łańcuchy żywnościowe.

Europejski model rolnictwa ma kolosalny wpływ na nasze środowisko: w tej chwili rolnictwo UE odpowiada za 10,35% łącznych emisji  gazów cieplarnianych w krajach Unii i zużywa 44% poboru wody. Skażenie pestycydami i nawozami sztucznymi jest podstawową przyczyną złej jakości wody i znacznego spadku liczebności owadów odpowiedzialnych za zapylanie naszych zbiorów, np. pszczół. W ciągu ostatnich 100 lat utraciliśmy około 75% genetycznej różnorodności upraw – poprzez zaniechanie wielu lokalnych odmian na rzecz genetycznie zuniformizowanych. 75% światowej produkcji żywności pochodzi dziś z zaledwie 12 roślin uprawnych i 5 gatunków zwierząt. Likwidując naturalne siedliska na rzecz intensywnych monokultur, Europa traci co roku 970 milionów ton gleby. Około 88 milionów ton żywności – albo 20% rocznej produkcji żywności – marnuje się dziś w UE, co szacunkowo kosztuje 143 miliardy euro.

Europejskie rolnictwo ma także ogromny wpływ na nasze społeczeństwo. Deregulacja rynku sprawiła że rolnicy zostali wystawieni na rynkową chwiejność. W latach 2003-2013 zniknęło co czwarte  gospodarstwo. Ten trend nasilił się w efekcie WPR, promującej gospodarstwa coraz większe i coraz bardziej wyspecjalizowane. Możliwości zatrudnienia w sektorze maleją. Równocześnie w 2015 roku 43 miliony obywateli UE (8,5 %) co drugi dzień nie mogło sobie pozwolić na dobrej jakości posiłek. Skażenie pestycydami, szerokie stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt i niezrównoważenie pod względem wartości odżywczych rodzą problemy w zakresie zdrowia publicznego, a tym samym dodatkowe koszty opieki zdrowotnej dla obywateli Europy.

Jeśli Europa nie zrobi zdecydowanego kroku w stronę stworzenia zrównoważonego systemu żywnościowego, koszty płacone przez wszystkich europejskich obywateli będą nadal rosły. Nowa Wspólna Polityka Rolna musi wyjść naprzeciw zarówno bieżącym, jak i przyszłym wyzwaniom.

Żądamy przejrzystych i ambitnych negocjacji w sprawie reformy WPR, takich, które zapewnią mocne polityczne mandaty i możliwość zaangażowania dla wszystkich współ-legislatorów. Wpływ agrobiznesu i ponadnarodowych spółek agrochemicznych musi zostać ograniczony. Negocjacje muszą być prowadzone w interesie publicznym, dając w rezultacie pozytywną wizję, w której zysk należałby do rolniczych społeczności, a nie do garstki prywatnych udziałowców. Wreszcie nalegamy, aby Unia podtrzymywała i podnosiła standardy co do wysokiej jakości żywności, zamiast uczestniczyć w wyścigu do dna, który często jest rezultatem umów o wolnym handlu, wprowadzonych pod wpływem neoliberalnych procesów ekonomicznych.

Co więcej – reforma WPR jest potrzebna, uważamy jednak, że reformowanie sektora rolnego bez reformy całego systemu żywnościowego będzie nieskuteczne. Nie zdołamy dokonać zmiany w stronę zrównoważonego rolnictwa, jeśli nie rozszerzymy perspektywy – z rolnictwa na systemy żywnościowe. Właśnie dlatego popieramy pomysł, aby podjąć debatę wykraczającą poza WPR, zmierzającą do stworzenia Wspólnej Polityki Żywnościowej.

Oto nasze żądania co do reformy WPR:

  1. Aktualizacja celów WPR: żądamy, aby zaktualizowano cel ogólny. Nowa WPR musi gwarantować zrównoważoną, zdrową i lokalną żywność dla wszystkich Europejczyków. Długofalowym celem powinno być osiągnięcie kompletnej transformacji agroekologicznej, obejmującej 100% produkcji ekologicznej i pełną suwerenność żywnościową dla wszystkich Europejczyków bazującą na elastycznym imporcie i sprawiedliwym handlu
  2. Zmiana charakteru bezpośrednich płatności, tak by obejmowały także model rolnictwa ekologicznego i agroekologii: agroekologia to sposób na to, by zmienić nasze rolnictwo w sektor odpowiedzialny środowiskowo i społecznie, zdolny do stawienia czoła bieżącym wyzwaniom. Dotacje WPR muszą bazować na rezultatach, w powiązaniu z takim kryteriami jak dostarczanie wysokiej jakości miejsc pracy, poprawa jakości gleby i wody oraz zwiększanie bioróżnorodności. Płatności muszą w jasny sposób dawać pierwszeństwo gospodarstwom działającym według zasad rolnictwa ekologicznego i agroekologii (patrz Aneks I i II).
  3. Przywrócenie równowagi między filarem 1 i 2: należy zabronić transferów z filaru 2 do 1, przyznając jasny strategiczny priorytet filarowi 2. Płatności w ramach filaru 2 muszą bazować raczej na rezultatach niż na specyficznych metodach. Terytorialność filaru 1 musi być wzmocniona poprzez zmianę systemu dopłat z bazującego na liczbie hektarów na taki, który daje priorytet usługom ekosystemowym.
  4.  Uczynienie rolnictwa opłacalnym: rolnicy powinni być w stanie osiągać rozsądny dochód poprzez uczciwe ceny, które przewyższają koszty produkcji. Należy promować autonomię rolników i ich niezależność od środków produkcji. Musimy złagodzić niepewność dla rolników poprzez system zarządzania dostawami, który dopasowywałby dostawy do zapotrzebowania w ramach Unii, tak by uniknąć kryzysu niezbalansowanego rynku. WPR musi dążyć do utrzymania jak największej liczby gospodarstw i zapewnienia sprawiedliwego dochodu ich właścicielom i pracownikom. WPR musi umożliwić i wspierać połączenie rolnictwa z innymi usługami przynoszącymi zyski, jak produkcja zrównoważonej energii czy ekoturystyka.
  5. Skrócenie łańcuchów żywnościowych: specjalne wsparcie musi być przyznane dla żywności lokalnej. Produkcja z przeznaczeniem do konsumpcji lokalnej powinna mieć większy udział w dotacjach bezpośrednich. Przepisy prawne powinny wspomagać drobnych rolników w produkcji żywności, jej przetwarzaniu i sprzedaży bezpośredniej.
  6. Prowadzenie polityki „nie szkodzić”: zewnętrzne skutki WPR dla krajów rozwijających się powinny być znacząco zredukowane i monitorowane. Europejska produkcja przeznaczona do konsumpcji miejscowej powinna być uprzywilejowana w stosunku do tej na eksport. Dopłaty, które faworyzują eksport, nawet pośrednio, muszą być zredukowane. Utrzymywanie WPR jako polityki na szczeblu unijnym pomoże w negocjowaniu zasad importu/eksportu, które będą faworyzowały rolnictwo odpowiedzialne ekologicznie i społecznie i takież społeczeństwa oraz ludzi pracujących w sektorze rolnym.
  7. Zmniejszenie zależności UE od białka: należy wzmocnić proteinową autonomię UE poprzez zredukowanie produkcji mięsa i nabiału, zwłaszcza w nastawionych na eksport gospodarstwach intensywnych, oraz poprzez wzrost produkcji białka roślinnego. Żądamy wprowadzenia proteinowej strategii, w ramach której importowana soja, napędzająca grabież ziemi i destrukcję tropikalnych lasów i sawann, zostanie zastąpiona krajowymi roślinami strączkowymi uprawianymi w ramach dłuższych płodozmianów na całej ziemi ornej, co będzie stymulowało lokalne i regionalne rynki żywnościowe. Należy traktować priorytetowo wypas pastwiskowy.
  8. Stosowanie zasady ostrożności: zasadę ostrożności (art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu UE) w odniesieniu do środków chemicznych używanych w rolnictwie należy stosować bardziej rygorystycznie wobec substancji, które mogą zagrażać zdrowiu ludzi lub ekosystemów; wprowadzenie ekologicznego podatku poprzez zniesienie pomocy z funduszy WPR dla nawozów mineralnych i pestycydów; likwidacja dopłat do upraw GMO oraz hodowli zwierząt karmionych paszą z GMO.
  9. Wprowadzenie standardów produkcji: należy ustalić bardziej spójne standardy produkcji, uwzględniające zrównoważony charakter produkcji, lokalne tradycje, zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt, ukierunkowane na tworzenie zamkniętych cykli żywieniowych, oraz promować standardy, które faworyzują małe gospodarstwa ekologiczne, a nie rolnictwo przemysłowe. Państwa członkowskie powinny mieć prawo do kompensowania rolnikom wyższych kosztów spowodowanych stosowaniem środków i działań, które wykraczają poza regulacje unijne.
  10. Wspieranie małych gospodarstw: należy chronić rolników przed nieuczciwą konkurencją narzuconą przez międzynarodowy handel; obowiązek wyższych dotacji za pierwsze hektary/akry (stosownie do średniej krajowej).
  11. Zapewnienie dostępu młodym: WPR powinna oferować młodym i nowym rolnikom możliwość pomocy w zakupie ziemi i rozpoczęciu działalności. Należy uprościć biurokrację, aby ułatwić zmianę pokoleniową w gospodarstwach.
  12. Zapewnienie równości płci: uznając kobiety za siłę napędową rozwoju działalności innowacyjnej, WPR powinna wspierać kobiety w regionach wiejskich, między innymi poprzez dostarczanie usług społecznych i bodźców specjalnych, które zachęcałyby je do brania udziału w procesach decyzyjnych, zwłaszcza w ramach programu LEADER.
  13. Zachowywanie ostrożności wobec lobby rolnictwa precyzyjnego, wielkich zbiorów danych i maszynowego: pomimo że istnieje spory zakres możliwości dla nowych technologii, jak modele predykcyjne służące do prognozowania załamań pogody i plag szkodników i stosownie do tego planowania pracy i działań w gospodarstwie, musimy mieć świadomość istnienia dość jawnych celów lobbistów na rzecz „innowacji” i „wielkich zbiorów danych”. Rozwój nowych technik – wielkich zbiorów danych czy rolnictwa precyzyjnego – musi być transparentny, otwarty i odbywać się z udziałem rolników, tak aby zapewnić im autonomię.
  14. Wspieranie badań i nauczania: nauczanie praktyk agroekologicznych musi być obowiązkowe w rolniczym szkolnictwie zawodowym i promowane w ramach Systemu Doradztwa Rolniczego. UE powinna wdrożyć strategię ułatwiania transferu wiedzy od rolnika do rolnika i poprzez finansowany ze środków publicznych system doradztwa oraz badań z udziałem rolników. Za pośrednictwem Europejskiego Partnerstwa na rzecz Innowacji, które łączy naukowców, rolników i innych praktyków, należy testować i rozpowszechniać techniki agroekologiczne, stosując podejście uczestniczące i bazujące na społeczności.
  15. Finansowanie transformacji: rolnicy, którzy decydują się na podjęcie kroków w stronę transformacji agroekologicznej, powinni uzyskać finansową zachętę. Narzędzia bazujące na ubezpieczeniach nie są właściwym rozwiązaniem i nie powinny być finansowanie z funduszy WPR.
  16. Zadbanie o spójność WPR z innymi politykami: cele WPR muszą być skoordynowane z rozwojem obszarów wiejskich, rozwojem regionalnym i innymi powiązanymi programami. WPR musi być także spójna z celami w zakresie ochrony środowiska naturalnego, zrównoważonego zarządzania zasobami wody, gospodarki obiegu zamkniętego, zdrowia publicznego oraz międzynarodowej współpracy i rozwoju, a także z prewencją i łagodzeniem skutków zmian klimatycznych. Poszanowanie praw człowieka i praw socjalnych powinno być warunkiem otrzymania dopłat WPR. Aby zapewnić większą spójność pomiędzy politykami a poziomami zarządzania, właściwe Komisje Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej oraz Dyrekcje Generalne Komisji Europejskiej muszą być zaangażowane w proces reform.
  17. Promocja używania i wymiany lokalnych nasion: promowanie lokalnych nasion oraz ułatwianie ich wymiany i obiegu jest sprawą zasadniczą. Za pośrednictwem Filaru 2 muszą być ustanowione bodźce dla lokalnych, starych odmian nasion, właściwych dla danego typu gleby. Należy wspierać rozwój odmian nasion i ras zwierząt lepiej zaadaptowanych do metod produkcji przyjaznych dla środowiska, oraz zachęcać do hodowli lokalnych, tradycyjnych ras zwierząt.
  18. Zapewnienie dobrostanu zwierząt: przy przyznawaniu dopłat WPR dla farm zwierzęcych muszą być stosowane ostrzejsze kryteria. Transport zwierząt musi być ograniczony, a podmioty gwałcące tę zasadę – karane przez zawieszenie pomocy WPR. Nieprzekraczalne maksimum odległości od gospodarstwa do rzeźni powinno wynosić 300 km (4 godz. drogi). Należy przyznać priorytet dla wypasania zwierząt hodowlanych poprzez lepsze targetowanie dopłat bezpośrednich. Transport żywych zwierząt musi być starannie regulowany. Należy promować metody hodowli, które poprawiają zdrowie i dobrostan zwierząt i tym samym zmniejszają potrzebę stosowania środków leczniczych. Stosowanie antybiotyków musi być ściśle regulowane, tak by nie wytwarzać odporności bakterii na antybiotyki. Podporządkowanie się tym regulacjom musi być warunkiem otrzymania pomocy z funduszy WPR.
  19. Ostrożność co do produkcji energii z biomasy: dopłaty WPR i bodźce co do energii odnawialnej nie powinny zachęcać do produkcji bioenergii, jeśli ma to negatywny wpływ na środowisko i wykorzystanie ziemi.
  20. Wprowadzenie pułapu dopłat: należy wprowadzić pułap dopłat w wys. 50 tysięcy euro. Mógłby on być przekroczony w wypadku, gdy gospodarstwo zatrudnia dużą liczbę pracowników lub ma znaczące osiągnięcia środowiskowe i socjalne. Należy wprowadzić stosowne procedury, aby zapobiec obchodzeniu tych reguł (np. dzielenia ziemi, aby spełnić warunki przepisu).
  21. Uproszczenie: jesteśmy za uproszczeniem Wspólnej Polityki Rolnej, choć w innym sensie, niż rozumie to Komisja. Jesteśmy przeciwko renacjonalizacji WPR, bo tylko pogłębiłoby to narastające wśród rolników UE poczucie niesprawiedliwej konkurencji. Zamiast tego żądamy zredukowania biurokracji i większej klarowności i przejrzystości procedur WPR.
  22. Przeznaczenie większych funduszy na monitoring: aby móc weryfikować, czy proponowana w tej rezolucji warunkowość pomocy z funduszy WPR jest rzeczywiście stosowana, żądamy stworzenia europejskiego systemu monitoringu (na poziomie UE) farm i producentów, otrzymujących pomoc UE. Należy także powołać europejski zespół badawczy, który monitorowałby skuteczność działań pro-środowiskowych. Aby umożliwić ewaluację, trzeba zdefiniować cele główne, cele pośrednie i konkretne wskaźniki.

ANEKS I

Pięć zasad, które charakteryzują system rolnictwa ekologicznego (Altieri, 2002):

  1. Recykling biomasy i balansowanie przepływu składników odżywczych oraz ich dostępności
  2. Zapewnianie warunków glebowych przyjaznych dla wzrostu roślin poprzez zwiększanie ilości materii organicznej
  3. Minimalizowanie strat promieniowania słonecznego, wody i składników odżywczych poprzez zarządzanie mikroklimatem i pokrywą glebową oraz odzyskiwanie wody deszczowej
  4. Zwiększanie dywersyfikacji biologicznej i genetycznej na ziemi uprawnej
  5. Zwiększanie korzystnych interakcji biologicznych i minimalizowanie użycia pestycydów

ANEKS II

Zasady zarządzania ziemią w rolnictwie ekologicznym wymienione przez Międzynarodową Federację Ruchów na rzecz Rolnictwa Organicznego (International Federation of Organic Agriculture Movements – IFOAM):

Aspekty środowiskowe:

Dobra jakość wody i powietrza – redukcja zagęszczenia zwierząt, zarządzanie obornikiem i używanie wyłącznie substancji, które mają ograniczony wpływ  na ekosystem rolny;

Wysoka bioróżnorodność na terenie gospodarstwa – zachowywanie wysokiego poziomu różnorodności biologicznej, aby wspierać właściwe funkcjonowanie ekosystemu rolnego i usług ekosystemowych;

Długoterminowo stabilne gleby – tworzenie i zarządzanie urodzajnością gleby i jej biologiczną aktywnością, zarazem maksymalizując recykling składników odżywczych i materii organicznej;

Łagodzenie zmian klimatycznych i adaptacja do nich – przyczynianie się do pochłaniania węgla, redukowanie zużycia energii, optymalizowanie płodozmianów i agroleśnictwo.

Aspekty społeczno-ekonomiczne:

Zróżnicowanie systemu rolnictwa – zachowywanie i rozwój genetycznych zasobów gospodarstw poprzez wprowadzanie i utrzymywanie zróżnicowanego wachlarza upraw i gatunków zwierząt;

Wysoki poziom dobrostanu zwierząt – zapewnianie zwierzętom gospodarskim diety i warunków życia, które odzwierciedlają ich ekologiczną rolę i umożliwiają im wyrażanie naturalnych zachowań;

Estetyczny i odporny krajobraz – ochrona i rozwój zróżnicowanego kulturowo i biologicznie krajobrazu i zapewnienie publicznego dostępu do niego;

Kapitał społeczny – przyczynianie się do rozwoju zatrudnienia i gospodarki wiejskiej oraz interakcje z lokalną społecznością.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sty24

Niech Żyją! Puder dla Ministra Środowiska

Puder_dla_ministra_środowiska_2018_01_24-małe
Nowy Minister Środowiska Henryk Kowalczyk zapowiedział w mediach DIALOG i KOMPROMIS w sporze o projekt zmian w prawie łowieckim, narzucany arogancko przez lobby myśliwych wbrew interesom przyrody i pozostałych 99,7% obywateli. Stronę społeczną reprezentują przedstawiciele koalicji NiechŻyją! Minister deklarował w mediach, że „uważnie przeczytał” szczegółowe, przemyślane, oparte na wiedzy naukowej i opiniach obywateli propozycje strony społecznej i że „niektóre są bardzo sensowne” i ” należy się nad nimi pochylić”. A na spotkaniu, które sam zorganizował 19 stycznia zapowiedział, że 23 stycznia zgłosi własne rekomendacje. I co?

24 stycznia,  odbyło się posiedzenie podkomisji, na której strona społeczna, zachęcona deklaracjami ministra, zgłosiła za pośrednictwem dwóch posłanek opozycji wszystkie wypracowane poprawki – te same o których informowała wczesniej pana ministra Kowalczyka.

Co na to pani przewodnicząca podkomisji (PIS)? Najpierw odmówiła przeprocedowania poprawek strony społecznej, gdyż „wiele z tych kwestii już omawialiśmy i przegłosowaliśmy”. Po awanturze i wyjaśnieniu przez sejmowe biuro legislacyjne, że na tym etapie posłowie mają prawo zgłaszać nowe poprawki i komisja musi je przegłosować, pani przewodnicząca przeforsowała procedurę, która nie dawała żadnej możliwości zabrania głosu przedstawicielom strony społecznej. Po czym wszystkie poprawki obywateli zostały  „szybciutko i sprawnie”, czyli mechanicznie, przeprocedowane bez żadnej dyskusji: 3 głosy za (opozycji i niemyśliwych), 5 lub 6 głosów przeciw  (PIS i myśliwych)- żadna z poprawek nie przeszła! Nawet nie miała szans na głębsze uzasadnienie i dyskusję!

W dalszej części posiedzenia podkomisji strona społeczna miała  nadal nie dostać głosu – co usłyszawszy wszyscy aktywiści opuścili ostentacyjnie salę obrad. W końcu nie po to przyjechali, niektórzy z drugiego końca Polski, na posiedzenie podkomisji sejmowej, na którą zostali „zaproszeni”, żeby oglądać posłów i posłanki niszczących w milczeniu cały ich wysiłek, do tego nawet symbolicznie nie dając im głosu.

Jak widać metoda pana ministra Kowalczyka to PUDROWANIE prawa łowieckiego i rzeczywistości! Wysłaliśmy mu więc PUDER i list:

PUDER DLA PANA MINISTRA

Prawa łowieckiego nie można przypudrować. Powinien Pan to prawo zmienić.

Szanowny Panie Ministrze,

Kilka dni temu zaprosił nas Pan na spotkanie dotyczące nowelizacji prawa łowieckiego. Obiecał Pan nam pochylenie się nad postulatami strony społecznej i ich uwzględnienie. Ministerstwo miało przedstawić swoje stanowisko już we wtorek, 23 stycznia 2018 r. Niestety nie doczekaliśmy się ministerialnych rekomendacji. Zaprosił Pan nas do dialogu, a dziś na sejmowej podkomisji odrzucono wszystkie społeczne poprawki i odmówiono nam prawa głosu.

Puder, który wysyłamy dziś do Pana, prosimy potraktować jako prośbę o poważne potraktowanie naszych wniosków, a nie pudrowanie złej zmiany prawa łowieckiego. Czy chce Pan przypudrować rzeczywistość, czy realnie rozwiązywać problemy? Czy chce Pan opowiedzieć się za głosem społeczeństwa czy za lobby myśliwskim?

Jeszcze w piątek mieliśmy wrażenie, że ministerstwo w końcu zauważyło fakt, że POLACY NIE AKCEPTUJĄ myślistwa:

  1. Ponad 81% Polaków uważa, że ochrona własności prywatnej jest ważniejsza niż wykonywanie polowań, wskazując na niedopuszczalność tworzenia obwodów łowieckich na prywatnym gruncie bez zgody właściciela.
  2. Prawie 79% Polaków nie życzy sobie karania za utrudnianie polowań, wskazując na nadrzędność swobodnego dostępu obywateli do lasów, pól i łąk.
  3. Aż 78% Polaków opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu udziału dzieci w polowaniach.
  4. Ponad 64% Polaków jest przeciwnikiem polowania na dziko żyjące w Polsce ptaki tj. bażanty, kuropatwy, słonki czy kaczki.

Z wiarą w Pańskie słowa, które padły na spotkaniu, zgłosiliśmy swój udział w posiedzeniu podkomisji zajmującej się nowelizacją prawa łowieckiego. Poprawki strony społecznej zostały ponownie zgłoszone zgodnie z regulaminem sejmu i podpisane. Okazało się, że nic nie zmieniło się w procedowaniu poprawek – wszystkie zostały odrzucone a Przewodnicząca podkomisji odebrała nam prawo głosu.

Panie Ministrze – apelujemy o to, aby podjął Pan ważne decyzje w sprawie dobrej zmiany prawa łowieckiego, które zwiększą bezpieczeństwo obywateli, uszanują prawo Polek i Polaków do własności i nie będą stawiać prawa myśliwych ponad prawem obywateli. Niestety odnosimy wrażenie, że piątkowe spotkanie w ministerstwie było pudrowaniem rzeczywistości. Prawo łowieckie wymaga głębokich, przemyślanych zmian opartych na opracowaniach naukowych i opiniach fachowców. Właśnie takie poprawki zaproponowaliśmy – wszystkie zostały dziś odrzucone.

Z poważaniem,
W imieniu koalicji #NiechŻyją!

Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Radosław Ślusarczyk, suchy@pracownia.org.pl, tel. 660 538 329
Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, Paweł Średziński, media@przyrodnicze.org, tel. 881 060 387
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!, Cezary Wyszyński, tel. 502 279 920
Fundacja Strefa Zieleni, Ewa Sufin-Jacquemart, tel. 664 673 700
Koalicja Niech Żyją!, Tomasz Zdrojewski, tel. 735 374 508

logo_niechzyja

Sty07

Nowa zapora na Wiśle?

zapora_Włocławek

ratujmyrzekilogo_profilowe_facebook-12-12

W ostatni piątek starego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wydał decyzję uzgadniającą budowę nowego stopnia wodnego na Wiśle poniżej Włocławka. Rok temu, dla bliźniaczej inwestycji, o takich samych skutkach środowiskowych, ten sam organ odmówił uzgodnienia, powołując się na jej niezgodność z polskim i unijnym prawem. Koalicja Ratujmy Rzeki alarmuje, że piątkowa decyzja rozpoczyna kolejny, po sporze o Dolinę Rospudy i Puszczę Białowieską, ostry konflikt dotyczący łamania przez Polskę prawa ochrony środowiska.

Koalicja Ratujmy Rzeki krytykując wydaną 29 grudnia decyzję, wskazuje 2 kluczowe argumenty przemawiające przeciw tej inwestycji: brak dowodów potwierdzających potrzebę jej realizacji oraz sprzeczność z polskim i unijnym prawem środowiskowym.

Więcej tu:

http://www.ratujmyrzeki.pl/178-dewastacja-przyrody-tym-razem-na-wisle-krolowej-polskich-rzek

Gru30

Zombi ISDS – wciąż aktualne

Zombi_ISDS

W czasach gdy Komisja Europejska  chce powołać do życia specjalny sąd arbitrażowy Wielostronny Sąd Inwestycyjny (Multilateral Investment Court, MIC) , do którego korporacje, niezadowolone z pro-społecznej czy pro-ekologicznej polityki państw będą mogły skarżyć państwa za decyzje polityczne zmniejszające ich potencjalne zyski, warto zapoznać się z dwoma raportami.

Pierwszy z nich to raport opublikowany na początku grudnia 2017r.: „A World Court for Corporations: new report exposes dangers of proposed Multilateral Investment Court„.  Raport ten ostrzega, że proponowany przez Komisję Europejską Wielostronny Sąd Inwestycyjny (MIC) grozi wprowadzeniem niedemokratycznego systemu rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem, który podważa demokratyczną władzę na szczeblu krajowym i priorytetowo traktuje zyski zagranicznych inwestorów. Autorstwa Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska (CIEL), Seattle to Brussels Network (S2B) i Fundacji Róży Luxembourg, raport  pokazuje, że plany UE zmierzające do umocnienia i instytucjonalizacji rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem są niebezpieczną próbą uratowania wadliwego systemu rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem znanym pod nazwą ISDS (Investor State Dispute Settlement), zastępując go rebrandingową kopią.

Raport został opublikowany gdy kraje zamykały tygodniową dyskusję na temat reformy ISDS w Komisji ONZ ds. Międzynarodowego Prawa Handlowego (UNCITRAL), gdzie UE ma nadzieję na wynegocjowanie MIC. Wiele krajów zauważyło, że rosnące obawy społeczeństwa dotyczące nadmiernych uprawnień przyznawanych wielonarodowym korporacjom w ramach ISDS doprowadziły do kryzysu legitymizacji samego założenia. Podobnie jak we wniosku Komisji dotyczącym MIC, wiele krajów, które spotkały się w Wiedniu, bardziej interesowało się tym, w jaki sposób przywrócić legitymację społeczną dla ISDS, niż rozwiązać podstawowe problemy. Podczas gdy kraje dość szczerze mówiły o znaczących zagrożeniach, jakie stwarza ISDS dla ich krajowych przepisów i sądów, niewiele z nich manifestowało polityczny apetyt na konfrontację z systemem.

„W UE państwa członkowskie zastanawiają się nad przyznaniem Komisji Europejskiej mandatu do negocjowania umowy o utworzeniu wielostronnego sądu inwestycyjnego z innymi krajami” – mówi Lucile Falgueyrac, koordynatorka S2B. „Nie można ich oszukiwać: MIC rozszerzy i umocni obecny system przywilejów korporacyjnych w przyszłych umowach handlowych”.

Drugi raport , którego autorką jest Pia Eberhardt  z Corporate Europe Observatory, zastał wydany w 2016 roku, gdy projekt wielostronnego sądu inwestycyjnego pojawił się jako propozycja Komisji Europejskiej podczas negocjacji porozumienia o wolnym handlu między UE a Kanadą CETA , a który Fundacja Strefa Zieleni przetłumaczyła na język polski: „Zombie zwany ISDS: Reżim ochrony praw korporacji, przemianowany właśnie na system sądów inwestycyjnych, ciągle nie chce umrzeć”.  Już wtedy autorka klarownie wypunktowała, że ICS (Investment Court System), gdyż pod taką nazwą pojawił się wówczas wielostronny sąd inwestycyjny, ma te same zasadnicze wady, co mocno krytykowany przez obywateli Unii i organizacje pozarządowe system ISDS:

1. Liczba pozwów wniesionych przez inwestorów przeciwko państwom, a także kwota dochodzonych odszkodowań, wzrosła dramatycznie w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci: o ile w roku 1995 wiadomo było o trzech takich sprawach, w styczniu 2016 r. było już blisko 700 ujawnionych pozwów, przy czym w samym 2015 r. wniesionych zostało 70 nowych spraw, co stanowi absolutnie rekordowo wysoką liczbę. Drastycznie wzrosła także suma pieniędzy, będąca stawką tych postępowań – w jednym przypadku zasądzono od państwa odszkodowanie w gigantycznej wysokości 50 mld USD. Głównymi beneficjentami były wielkie korporacje i bogate osoby prywatne.

2. W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci inwestorzy wnosili pozwy o miliardowe odszkodowania z tytułu szkód dla zysków swoich firm, wynikających ich zdaniem z wprowadzanych w interesie publicznym przepisów i decyzji rządów. Państwa na wszystkich kontynentach musiały mierzyć się z pozwami po uchwaleniu przepisów antytytoniowych lub zakazów stosowania toksycznych chemikaliów, podjęciu działań antydyskryminacyjnych bądź działań na rzecz stabilności finansowej, nałożeniu ograniczeń na brudne przedsięwzięcia górnicze, itp. W przypadku Unii Europejskiej 60 proc. pozwów przeciwko jej państwom członkowskim miało związek z ochroną środowiska naturalnego. Pewien prawnik broniący interesów państw w tych sprawach nazwał ich podstawę prawną zapisaną w międzynarodowych umowach inwestycyjnych „prawniczą bronią masowego rażenia”.

3. Zaproponowany przez UE „nowy” model ISDS (przemianowany na ICS) jest równie niebezpieczny dla demokracji, interesu publicznego i publicznych pieniędzy jak stary model, z którym mamy do czynienia np. w umowie UE-Singapur. Nie licząc pewnych ulepszeń proceduralnych, takich jak poprawiona procedura wyboru arbitrów, wzmocnione zasady etycznego postępowania i ustanowienie izby odwoławczej, przemianowana wersja zasadniczo przewiduje te same przywileje dla inwestorów, często ujęte w dokładnie tych samych słowach, co umowa UE-Singapur.

4. W myśl nowej propozycji UE inwestorzy będą mieli możliwość zaskarżania niedyskryminacyjnych i zgodnych z prawem działań na rzecz ochrony zdrowia, środowiska naturalnego i innych celów interesu publicznego, ponieważ propozycja ta przewiduje te same, szerokie prawa dla inwestorów, na które do tej pory powoływały się firmy takie jak Philip Morris (który pozwał Urugwaj z tytułu wprowadzenia przez ten kraj przepisów antytytoniowych) i TransCanada (która zamierza dochodzić od rządu Stanów Zjednoczonych odszkodowania w wys. 15 mld USD z tytułu odrzucenia wniosku o pozwolenie na budowę kontrowersyjnego rurociągu Keystone XL).

5. Na podstawie propozycji UE możliwe będzie wypłacanie korporacjom miliardowych odszkodowań z pieniędzy podatników, w tym z tytułu utraty przyszłych, potencjalnych zysków (jak w przypadku Libii, której nakazano wypłatę 905 mln USD na rzecz firmy, która zainwestowała zaledwie 5 mln USD). Możliwe będzie także zasądzanie odszkodowań z tytułu praw i regulacji służących interesowi publicznemu. Zaproponowane przez UE zapisy dotyczące ochrony prawa państw do stanowienia regulacji nie ochronią rządów przed koniecznością ponoszenia takich potencjalnie obezwładniających kosztów.

6. Propozycja UE wręcz zwiększa ryzyko kosztownych pozwów skierowanych przeciwko działaniom na rzecz interesu publicznego, ponieważ nadaje inwestorom jeszcze szersze prawa niż wiele istniejących traktatów inwestycyjnych, na podstawie których inwestorzy wnieśli do tej pory setki pozwów przeciwko państwom na całym świecie:

a) wprowadza ochronę „uzasadnionych oczekiwań” inwestorów w ramach klauzuli o „sprawiedliwym i równym traktowaniu”, przez co stwarza ryzyko, że w prawie zostanie skodyfikowana bardzo szeroka wykładnia tego przepisu, ustanawiająca „prawo” do stabilnego otoczenia regulacyjnego. Dałoby to inwestorom bardzo silne narzędzie do zwalczania zmian regulacyjnych, nawet takich, które wprowadzane są w świetle nowej wiedzy albo w wyniku określonego demokratycznego wyboru dokonanego przez ludzi.

b) swoista klauzula parasolowa obecna w propozycji UE przenosi wszystkie pisemne porozumienia zawarte przez państwo w związku z inwestycją na poziom prawa międzynarodowego, zwielokrotniając ryzyko kosztownych pozwów. Klauzuli tej nie ma w umowie CETA między UE i Kanadą, prawdopodobnie dlatego, że strona kanadyjska odrzuciła ją jako zbyt ryzykowną.

7. Jeśli umowa o wolnym handlu będzie zawierać zaproponowane zapisy dotyczące praw inwestorów, spowoduje to zwielokrotnienie zakresu odpowiedzialności i ryzyka finansowego ponoszonego przez państwa członkowskie UE w stosunku do tego, co grozi im obecnie na podstawie podpisanych do tej pory umów: Skutkiem CETA może być blisko 900 nowych pozwów amerykańskich inwestorów, za posrednictwem ich filii operujących w Kanadzie,  przeciwko państwom członkowskim UE (w porównaniu z 9 takimi pozwami toczącymi się obecnie na podstawie istniejących umów).

8. W myśl zapisów proponowanych przez UE, transnarodowe firmy będą mogły pozwać nawet rząd własnego kraju – wystarczy, że w tym celu stworzą odpowiednią strukturę inwestycji, obejmującą zagraniczną filię, lub poproszą o wniesienie pozwu swojego zagranicznego udziałowca.

9. Zawarte w unijnej propozycji zapisy dotyczące praw inwestorów to prosta droga do zastraszenia decydentów politycznych, co może potencjalnie utrudnić wprowadzanie potrzebnych rozwiązań przez państwa. Już teraz można podać przykłady porzucania projektów legislacyjnych służących ochronie środowiska i zdrowia, opóźniania ich wejścia w życie lub dostosowywania ich do życzeń korporacji w wyniku wniesienia przez inwestora kosztownego pozwu lub sformułowania takiej groźby. Kanada i Nowa Zelandia opóźniły na przykład wejście w życie przepisów antytytoniowych ze względu na ryzyko pozwów ze strony dużych firm tytoniowych.

10. Zaproponowany przez UE proces rozstrzygania sporów nie gwarantuje niezawisłości, ma natomiast wbudowaną tendencję do faworyzowania inwestorów. Ponieważ tylko inwestorzy mogą wnosić pozwy w ramach ICS, stwarza to zachętę dla arbitrów (przemianowanych obecnie na „sędziów”), by podczas rozpatrywania pozwów trzymać ich stronę – bo to oznacza więcej pozwów, więcej honorariów i więcej prestiżu w przyszłości. Restrykcyjne kryteria doboru arbitrów, brak kresów karencji i luki w zaproponowanych zasadach etycznego postępowania dla arbitrów mogą sprawić, że trybunały będą obsadzane przez tych samych prywatnych prawników, którzy do tej pory napędzali boom w arbitrażu inwestycyjnym i zbudowali własne biznesy na zachęcaniu inwestorów do składania pozwów i szerokim interpretowaniu prawa inwestycyjnego z myślą o przyciągnięciu kolejnych klientów.

11. Istnieją poważne wątpliwości, czy ICS jest zgodny z prawem UE, ponieważ oznacza pomijanie sądów europejskich i ma fundamentalnie dyskryminacyjny charakter, gdyż nadaje specjalne prawa tylko inwestorom zagranicznym. Otrzymują oni możliwość kwestionowania orzeczeń sądów, decyzji rządów i przepisów uchwalanych przez parlamenty, poczynając od szczebla lokalnego po europejski.

12. Zaproponowany przez UE system ochrony inwestycji zamiast odesłać ISDS do lamusa grozi zamknięciem państw UE w tym układzie na zawsze. Państwa nie będą miały praktycznie żadnej możliwości uwolnienia się od przywilejów inwestorskich z chwilą, gdy zostaną one zapisane w dużych umowach handlowych takich jak CETA (ponieważ wiązałoby się to z koniecznością wyjścia z UE). Zaproponowane przez Komisję Europejską stworzenie wielostronnego sądu inwestycyjnego – czyli zasadniczo światowego sądu najwyższego, do którego dostęp miałyby tylko korporacje – oznacza ryzyko utrwalenia systemu, który już teraz jest rażąco niesprawiedliwy, ponieważ jednej stronie, najczęściej dużym korporacjom i bogatym osobom, nadaje wyjątkowo silne i możliwe do egzekwowania prawa, podczas gdy druga strona, czyli zwykli obywatele, dostają tylko obowiązki.

Raport w całości: „Zombi zwany ISDS. Reżim ochrony praw korporacji , przemianowany właśnie na system sądów inwestycyjnych, ciągle nie chce umrzeć”.

 

Gru17

Myśliwi pod osłoną Prawa i Sprawiedliwości forsują swoje prawo

Szyszko Paluch i DuszkiewiczPomimo zapowiedzi głębokich zmian w Prawie łowieckim, które miały sprzyjać dzikim zwierzętom i przyrodzie oraz deklarowanego przez Jarosława Kaczyńskiego braku poparcia PiS dla projektu ustawy z początku tego roku (druk 1042), posłanki i posłowie tej partii właśnie forsują prawo pisane przez myśliwych i dla myśliwych na nadzwyczajnej Podkomisji ds. nowelizacji Prawa łowieckiego.

W czwartek 14 grudnia odbyło się trzecie posiedzenie Podkomisji, która głosuje nad zmianami w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo łowieckie  oraz zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie. Pod silną presją ministra środowiska Jana Szyszki i lobby łowieckiego prace toczą się w ekspresowym tempie. Głosowane są korekty w projekcie rządowym, ale wszystkie poprawki strony społecznej są bez wyjątku odrzucane: zarówno te, które doprowadzić mają do prawidłowej realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego w kwestii wyłączania własnych gruntów spod reżimu polowań, jak i te dotyczące dobrostanu dzikich zwierząt i przyrody. Równolegle trwają ostatnie prace Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nad nową specustawą łowiecką wycelowaną w dziki i walkę z afrykańskim pomorem świń (ASF).

Prace przyspieszyły po zeszłotygodniowym skandalu, kiedy 4 grudnia odbyło się pierwsze, po roku ciszy, posiedzenie nadzwyczajnej Podkomisji – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. – Zaraz po rozpoczęciu obrad przewodnicząca jej Anna Paluch (posłanka PiS) ogłosiła, że składa zestaw poprawek kasujących aż 35 zmian w dotychczasowym, rządowym projekcie i wprowadza szereg nowych, uzasadniając je tylko ustnie i skrótowo i poddając pod głosowanie. Obecni na sali przedstawiciele strony społecznej oraz posłanki i posłowie innych partii, zaskoczeni nagłym zwrotem sytuacji, bez możliwości głębszego zapoznania się, konsultacji prawnych, przygotowania i złożenia adekwatnych poprawek w odpowiedzi, sprzeciwili się takiemu procedowaniu, doprowadzając do odłożenia prac na ten tydzień.

Propozycje przewodniczącej Paluch przeforsowane zostały głosami Prawa i Sprawiedliwości, którego przedstawiciele w poprzedniej kadencji wspólnie ze stroną społeczną sprzeciwiali się złemu prawu łowieckiemu. Teraz jednak PiS wykonał krok wstecz, ignorując tym samym głos również znacznej części swoich wyborców.

Kolejne posiedzenie potwierdziło nasze obawy – tłumaczy Paweł Średziński z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – przegłosowane zmiany w dalszym ciągu nie realizują wyroku Trybunału Konstytucyjnego i nie zapewniają należnej ochrony prawa własności.. Zgodnie z przegłosowaną propozycją, to właściciel gruntów będzie musiał wnioskować do sądu o zakaz polowań na należącej do niego ziemi. Powinno być odwrotnie – to myśliwi powinni pytać właściciela o zgodę, co nakazują zasady poszanowania prawa do własności osób prywatnych.

Inny szkodliwy przepis dotyczy karania za umyślne utrudnianie polowania. W praktyce osoba wykonująca prace rolne lub leśne, turyści spacerujący po lesie, osoby zbierające owoce runa leśnego, praktycznie każdy, kto znajdzie się w trakcie polowania, będzie na mocy nowego prawa wyproszony, a jeśli odmówi zostanie ukarany grzywną. Kontrolę nad tym, kto może przebywać w lesie będą mieli myśliwi. Odbiera nam się zatem prawo nie tylko do prywatnej własności, ale również prawo do swobodnego poruszania się wszędzie tam, gdzie wykonywane będą polowania. Słowo umyślne jest bardzo pojemne i dowolność jego interpretacji będzie szeroka.

Nowelizacja prawa łowieckiego może być okazją do naprawienia złego prawa i dobrej zmiany w ustawodawstwie. Oprócz poszanowania własności prywatnej przez myśliwych, powinno ono gwarantować uwzględnienie wiedzy naukowej odnośnie negatywnych skutków prowadzonej dziś w Polsce gospodarki łowieckiej. Jednym ze sztandarowych przykładów jest problem dokarmiania dzikich zwierząt przez myśliwych. Obowiązek ten nakłada obowiązujące prawo łowieckie. Tymczasem to dokarmianie sprzyja rozregulowaniu ich populacji oraz rozprzestrzenianiu groźnych chorób, w tym afrykańskiego pomoru świń (ASF) wśród dzików – mówi Tomasz Zdrojewski z Koalicji Niech Żyją!

Nie został wysłuchany postulat wprowadzenia zakazu polowań zbiorowych i wykorzystywania żywych zwierząt w szkoleniu i sprawdzianach ptaków łowczych i psów myśliwskich. Równie ważna jest dbałość o bezpieczeństwo ludzi, ale i tym większość w sejmowej podkomisji wydaje się nie przejmować. Niestety i w tym wypadku podkomisja i posłanka Anna Paluch nie przychyliły się do wniosku o zwiększenie minimalnej odległości strzałów do zwierząt od zabudowań mieszkalnych z 100 do 500 metrów.

Po zakończeniu prac Podkomisji przegłosowane poprawki trafią do sejmowej Komisji a następnie będą poddane głosowaniu w parlamencie. Od decyzji posłów wszystkich ugrupowań parlamentarnych będzie zależeć, czy podstawowe prawo Polaków do dysponowania ich prywatną własnością i do spędzenia wolnego czasu na świeżym powietrzu zostanie uszanowane. Dlatego Koalicja Niech Żyją!, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze apelują o uwzględnienie poprawek do prawa łowieckiego, które wyjdą naprzeciw oczekiwaniom polskiego społeczeństwa. Poziom akceptacji dla polowań w Polsce jest bardzo niski, a przeciwnicy łowiectwa znajdują się wśród wyborców wszystkich ugrupowań politycznych reprezentowanych w sejmie.

 

Odrzucone propozycje zmian w Prawie łowieckim dotyczą:

  • Wykreślenia „kultywowania tradycji łowieckich” jako przesłanki do ustalania listy gatunków łownych;
  • Wprowadzenia obowiązkowych Strategicznych Ocen Oddziaływania na Środowisko dla wieloletnich łowieckich planów hodowlanych, czego wymaga prawo Unii Europejskiej;
  • Procedury zatwierdzania rocznych planów łowieckich i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych przy udziale strony społecznej;
  • Wprowadzenia obowiązku inwentaryzacji migrujących ptaków łownych w planach łowieckich w oparciu o dane z monitoringu liczebności populacji dzikich ptaków;
  • Obowiązku ewidencjonowania przez myśliwych wszystkich postrzelonych zwierząt;
  • Zakazu dokarmiania dzikich zwierząt i zwiększenia bezpieczeństwa epidemiologicznego, w tym zagrożenia ASF;
  • Prawidłowego wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2014 r. dającego właścicielom gruntów prawo do wyłączenia ich spod reżimu polowań bez potrzeby uzasadniania tego przed sądem;
  • Obowiązku informowania o polowaniach indywidualnych i zbiorowych w publicznie dostępnej elektronicznej książce ewidencji polowań;
  • Wprowadzenia zakazu używania amunicji wykonanej z ołowiu;
  • Wykreślenia projektowanego przepisu o karaniu za „utrudnienie lub uniemożliwienie polowania;
  • Zwiększenia minimalnej odległości strzałów do zwierząt ze 100 metrów (obecnie) do 500 metrów od zabudowań mieszkalnych ze względu na bezpieczeństwo osób postronnych;
  • Wprowadzenia zakazu polowania w obecności i przy udziale dzieci;
  • Wprowadzenia zakazu wykorzystywania żywych zwierząt w szkoleniu i sprawdzianach ptaków łowczych i psów myśliwskich;
  • Wprowadzenia zakazu polowań zbiorowych.

Fundacja Strefa Zieleni przynależy do koalicji NiechŻyją!  

This theme is brought to you by Salesforce CRM. Follow us Facebook Twiter RSS