Aktualności

Cze08

Ostra krytyka planów kanalizowania polskich rzek

cartepostale3

Informacja prasowa Koalicji Ratujmy Rzeki (KRR) przedstawiona w dn. 8 czerwca 2017 r na 5 Kongresie Morskim w Szczecinie:

Rządowe plany rozwoju śródlądowych dróg wodnych ostro krytykują organizacje pozarządowe skupione w Koalicji Ratujmy Rzeki. Nie chodzi tylko o ochronę przyrody, ale także o aspekt gospodarczy i społeczny całej sprawy, w tym o ochronę przed powodzią i konkurencję dla kolei.

Koalicja Ratujmy Rzeki (KRR)* w swym stanowisku ogłoszonym podczas 5 Kongresu Morskiego w Szczecinie wykazuje, że rządowy projekt rozwoju wielkogabarytowej żeglugi rzecznej trwale obciąży budżet państwa wysokimi kosztami utrzymania, a tymczasem jak dotąd nie przedstawiono żadnych analiz potwierdzających jego efektywność. Eksperci z Koalicji bez ogródek piszą, że 300 mld PLN zysku, o którym mówił Prezydent Duda, jest przysłowiową kwotą z kapelusza, a koszty realizacji programu kanalizowania oszacowane na 90 mld wzrosną do 200 mld, oraz kilkuset milionów rocznie wydanych na utrzymanie ze środków publicznych. Przywołują przy tym przykłady takich inwestycji jak Malczyce czy Świnna Poręba, których koszt wzrósł kilkukrotnie.

Argumentują także, że tego typu plany nawet bez szczegółowych analiz ekonomicznych z założenia są błędne, ponieważ przystosowywanie rzek do transportu towarowego, które można było uznać za słuszne w XIX i XX wieku w odniesieniu do zasobnych w wodę takich rzek jak Ren, Dunaj, czy Missisipi, jest zupełnie nieracjonalne ekonomicznie w XXI wieku w odniesieniu do rzek Polski o całkowicie odmiennych warunkach.

Znaczne kontrowersje wzbudza u koalicjantów także plan przenoszenia transportu kolejowego na barki, co odbierają jako próbę stworzenia konkurencji i zagrożenie dla rodzimej kolei. Przytaczają dodatkowe argumenty przeciwko takiemu rozwiązaniu wykazując, że transport kolejowy jest szybszy, dużo bardziej dostępny z uwagi na istniejącą rozwiniętą sieć połączeń, w minimalnym stopniu uzależniony od czynników zewnętrznych, podczas gdy żegluga wymaga znacznych ingerencji w środowisko rzek, obarczona jest zagrożeniem nieciągłości z uwagi na pokrywę lodową, niedobory wody i wezbrania powodujące przerwy w transporcie. Ryzyko to będzie dodatkowo zwiększać się wraz ze zmianami klimatu i większą częstotliwością zjawisk ekstremalnych.

Obalają też mit o niskiej emisyjności żeglugi, powielany w dokumentach rządowych, przywołując najnowsze dane Europejskiej Agencji Środowiska, wg których w transporcie towarowym kolej emituje trzykrotnie mniej CO2 od żeglugi, a w transporcie pasażerskim, różnica ta jest ośmiokrotna.

Wiele przytoczonych w stanowisku Koalicji danych dotyczy ekonomii, jednak najpoważniejsze zagrożenie dla ludzi, związane z rozwojem dróg wodnych widzą oni we wzroście zagrożenia powodziowego. Bowiem odcięcie koryt od terenów zalewowych, skrócenie długości rzek poprzez prostowanie łuków oraz utrzymywanie wymaganego przez żeglugę wysokiego poziomu wód w korytach szlaków żeglownych to bezpośrednie przyczyny zwiększenia częstotliwości i zasięgu niszczących powodzi. Dowody potwierdzające tę tezę odnajdują w licznych publikacjach dotyczących np. Renu, gdzie na skutek wyprostowania koryta i utraty 85% terenów zalewowych, powodzie o prawdopodobieństwie wystąpienia 1% („raz na sto lat”) w ostatnim stuleciu wystąpiły pięciokrotnie.

Na tym jednak nie koniec kontrowersji i zagrożeń, zwłaszcza gdy KRR omawia problemy na linii hydrotechnika a ochrona środowiska: techniczne przekształcanie rzek w drogi wodne według „Założeń do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016-2020 z perspektywą do roku 2030 r.” wiąże się z negatywnym wpływem na wszystkie korytowe i dolinowe typy siedlisk przyrodniczych chronione prawem polskim i UE, dewastacją ponad 1000 km dolin rzecznych, stanowi realne zagrożenie dla 2 parków narodowych, 14 parków krajobrazowych, kilkudziesięciu Specjalnych Obszarów Ochrony Siedliski i Obszarów Specjalnej Ochrony Ptaków Natura 2000 i kilkudziesięciu rezerwatów przyrody. Ponadto zwiększone ładunki zanieczyszczeń wnoszone przez skaskadyzowane i uregulowane koryta do morza pogłębią zasięg martwych stref beztlenowych i zakwitów sinicowych, wywołując zagrożenie i dla środowiska i dla atrakcyjności obszarów nadmorskich. Tego typu strat w ekosystemach wodnych nie da się zminimalizować ani zrekompensować uważają naukowcy skupieni w Koalicji, i zagrozi to realizacji celów środowiskowych określonych w Ramowej Dyrektywie Wodnej UE. Jednocześnie naturalne zespoły siedlisk rzecznych i dolinowych świadczą usługi ekosystemowe o znacznej wartości, których nieuchronna w razie kanalizacji rzek utrata jest całkowicie pomijana w rządowych analizach.

Kończąc swój dokument Koalicja przedstawia listę postulatów i apeluje, aby odstąpić od wielkoskalowych projektów regulacji rzek, noszących znamiona „gigantomanii” rodem z minionej epoki gospodarki centralnie sterowanej, podporządkowanych jednej branży – żegludze towarowej. Proponuje, by zamiast niszczyć polskie rzeki, wdrożyć zintegrowane podejście do gospodarowania wodami, koncentrując wysiłki na poprawie bezpieczeństwa powodziowego i jakości wód poprzez przyjazne środowisku metody ochrony, czyli działania harmonijnie łączących interes człowieka z zachowaniem i poprawą stanu środowiska, stanowiącego nasze narodowe dobro.

Kontakt z przedstawicielami Koalicji Ratujmy Rzeki :

Jacek Engel, Fundacja Greenmind, jacek.engel@greenmind.pl, 691 384 242

dr Przemysław Nawrocki, WWF Polska, pnawrocki@wwf.pl, 608 384 242

dr hab. Wiktor Kotowski, Centrum Ochrony Mokradeł,  w.kotowski@bagna.pl, 517 751 379

dr inż. Marta Wiśniewska, Fundacja Greenmind, marta.wisniewska@greenmind.pl, 602 888 143

Ewa Leś, Koordynator Koalicji, evvales@gmail.com, 503 414 715

Załączniki:

Stanowisko Koalicji Ratujmy Rzeki w sprawie kanalizacji rzek na potrzeby rozwoju żeglugi towarowej 

Deklaracja Koalicji Ratujmy Rzeki

*Koalicja Ratujmy Rzeki działa na rzecz systemowej ochrony walorów przyrodniczych i naturalnej retencji, szerokiej skali renaturyzacji cieków, ochrony i przywracania ciągłości ekologicznej, dostosowania planów rozwoju żeglugi do rzek oraz planów rozwoju sektorów gospodarki do rzek. W skład Koalicji wchodzą organizacje pozarządowe, osoby indywidualne i przedstawiciele nauki (lista w: Deklaracja Koalicji Ratujmy Rzeki; Fundacja Strefa Zieleni jest organizacją członkowską KRR)

 

 

 

 

 

 

 

Maj24

Zielony Letni Uniwersytet – 13-16 lipca 2017 w Puszczykowie

zdjecie-z-hashtagiem

Już po raz trzeci zapraszamy, wraz z Green European Foundation i Przedstawicielstwem Fundacji im. Heinricha Boella w Warszawie, na Zielony Letni Uniwersytet, tym razem do Puszczykowa k. Poznania, czyli do malowniczego, pełnego lasów i wód, Wielkopolskiego Parku Narodowego.

Tytuł tegorocznego ZLU, na razie tylko po angielsku: „Hope and cope”, oddaje myśl, z jaką tworzymy program tegorocznego letniego Zielonego spotkania: wyzwań jest bardzo wiele, ale naszą rolą jest wymiana wiedzy i  zdobywanie umiejętności, aby znaleźć najlepsze odpowiedzi, z nadzieją, że będziemy potrafili je wykorzystać do zmiany na lepsze otaczającej nas, często trudnej, rzeczywistości. Dotyczy to wszystkich poziomów – od najniższego poziomu lokalnego w naszych miastach, czyli od osiedli, poprzez dzielnice, miasta i gminy, wreszcie regiony, poziom kraju i poziom Europy.  W wielu kwestiach nieuchronnie poziom UE nie wystarczy, bo świat stał się „globalną wioską” i Zielona dewiza „myśl lokalnie, działaj lokalnie” nie da się już pominąć.

W roku poprzedzającym wybory samorządowe oraz w roku przystąpienia Fundacji Strefa Zieleni do Związku Stowarzyszeń Kongresu Ruchów Miejskich, nie dziwi, że dużą część programu poświęcimy samorządom i sprawom miejskim. Po pierwsze zdobywamy wiedzę od doświadczonych Zielonych ekspertów: Wojciech Kłossowski, Hanna Gill-Piątek, Wojciech Makowski, to niepodważalne autorytety, których wiedzę i doświadczenie na pewno wykorzystamy. Poza sesjami przedwyborczych wykładów, debat i warsztatów nt. sejmików wojewódzkich czy rad osiedlowych, będą też spotkania tematyczne, z wybranych zagadnień polityki miejskiej. ZLU wyjdzie także z Puszczykowa do Poznania, gdzie zorganizujemy, w partnerstwie z poznańskimi ruchami miejskimi, publiczną debatę o nowej demokracji miejskiej i progresywnych miastach, z udziałem prezydentów Poznania i Słupska i ekspertów-aktywistów ruchów miejskich.

Od kilku lat prowadzimy refleksję nad tym jak poradzić sobie z kryzysem i patologiami globalnego kapitalizmu, powszechną finansjaryzacją wszystkiego i wszelkich dziedzin życia, łącznie z edukacją, zdrowiem, a nawet przyrodą. Szukamy alternatyw wobec globalnego neoliberalizmu umów o wolnym handlu, korporacji wymykających się spod społecznej kontroli, wysiłków spychania standardów ochrony środowiska i praw ludzi do możliwego najmniejszego wspólnego mianownika na rzecz coraz bogatszych elit światowego biznesu i polityki, niezwykle niebezpiecznej gry tylko pozornie podnoszącej poziom życia ludzi, a de facto zagrażającej  całej ludzkości z powodu gwałtownych, niekontrolowanych zmian klimatu, wyczerpywaniu się zasobów nieodnawialnych, masowemu wymieraniu gatunków, wielkich zanieczyszczeń środowiska życia i kryzysu wody.

Na drugim ZLU mowa była o teorii Dóbr Wspólnych i post-wzroście. Teraz przyszedł czas, żeby zmierzyć się z debatą o ekonomii, jaka toczy się w Zielonych think-tankach i partiach. Jakich odpowiedzi udzielają Zieloni myśliciele i praktycy, na jakich pozytywnych i negatywnych doświadczeniach budują swoje przekonania i programy, jakie autorytety akademickie ich inspirują. Partnerem seminarium „Zielona ekonomia na ZLU 2017” jest Przedstawicielstwo Fundacji im. Heinricha Boella w Warszawie. Będziemy gościć dwoje przedstawicieli HBS: Lili Fuhr, współautorkę (wraz z Thomasem Fatheuerem i Barbarą Unmußig) książki „Inside the Green Economy” oraz Klausa Linsenmeiera, dyrektora Przedstawicielstwa HBS w Unii Europejskiej, będącego prawdziwą kopalnią Zielonej wiedzy i doświadczenia. Klaus poprowadzi plenarną debatę „Czy „zielona gospodarka” wolnorynkowa pozwoli uniknąć globalnej katastrofy?”, którą poprzedzi wykład wprowadzający Miriam Kennet, reprezentującej brytyjski Green Economics Institute z Oksfordu, przedstawiający różne kierunki Zielonej myśli ekonomicznej.

W ramach seminarium ekonomicznego przeprowadzimy też sesje dyskusyjno-warsztatowe na temat gospodarki zamkniętego obiegu (tzw. GOZ), oraz nt. praktycznych zastosowań tzw. Ekonomii Dobra Wspólnego, czyli kooperatywizmu, spółdzielczości i innych form gospodarki społecznej i solidarnej.

Oprócz tego będziemy też mówić o pieniądzach i poszukiwaniach „planu B”, czyli suwerennej waluty. Może Grecja by wtedy nie musiała się godzić na drakońskie zaciskanie pasa? Takie przymiarki robi dziś w każdym razie Islandia. Będziemy gościć Krzysztofa Lewandowskiego, tłumacza raportu, który zlecił rząd Islandii poszukując alternatywnej ścieżki.

Oczywiście Zielony Letni Uniwersytet, organizowany przez Green European Foundation (GEF),  musi mieć wymiar europejski. Stąd otwierająca debata plenarna „Europa po Brexicie. Czy Zielona transformacja będzie wciąż możliwa?”, w ramach międzynarodowego projektu GEF z inicjatywy brytyjskiego think-tanku Green House. Europejski wymiar zapewnią też nasi goście – zarówno z poziomu unijnego: z GEF, z grupy Zieloni/WSE w Parlamencie Europejskim czy z Europejskiej Partii Zielonych, jak i z innych krajów Europy: z Czech, Węgier i Ukrainy.

Ponieważ jedna z wspieranych przez nas kampanii dotyczy sprzeciwu wobec planom rozwoju międzynarodowej żeglugi rzecznej w Polsce, a te plany związane są z unijnymi wielkimi inwestycjami transportowymi, z którymi walczą Zieloni w Parlamencie Europejskim, Fundacja Strefa Zieleni przystąpiła do Koalicji Ratujmy Rzeki. Stąd debata plenarna na temat tych i innych, naszym zdaniem bardzo szkodliwych i kompletnie nieuzasadnionych, mega projektów transportowych.

Na trzecim Zielonym Letnim Uniwersytecie będą jeszcze inne tematy, np. będziemy gościć łódzkie „Dziewuchy Dziewuchom”, które przygotowują sesję poświęconą walce o prawa kobiet i towarzyszącej jej aktywizacji politycznej kobiet. Będziemy też mówić o zmianach klimatu, temacie dla wszystkich ludzi najważniejszym, którym zajmuje się m.in. od lat Lili Fuhr, ale także zaszczyci nas swoją wizytą wybitny jego znawca i badacz, prof. Zbigniew Kundzewicz, współpracujący z Międzyrządowym Panelem ds. Zmian Klimatu (IPCC).

Ekologicznym tematem naszych porannych i/lub wieczornych wypraw przyrodniczych będą ekosystemy rzek, jezior i mokradeł, ale przewidujemy też wypad do pobliskiego Rogalina, gdzie dęby mają swoje imiona, po kilkaset lat wieku i po kilka metrów obwodu.

Podsumowując, na tegorocznym Zielonym Letnim Uniwersytecie tematy przewodnie to: EUROPA,EKONOMIA, SAMORZĄDNOŚĆ I (PROGRESYWNE) MIASTA, KLIMAT, PRAWA KOBIET, temat ekologiczny to EKOSYSTEMY WODNE, a praktyczne umiejętności to (E)KOMUNIKACJA (w ramach międzynarodowego projektu GEF „Digital commons”, będziemy testować narzędzia komunikacyjne z kategorii open source).

Zielony Letni Uniwersytet jest częściowo zarezerwowany dla zielonych i zaprzyjaźnionych aktywistów i zaproszonych gości (dofinansowane noclegi i posiłki), natomiast zajęcia są otwarte i bezpłatne w miarę dostępnych w salach miejsc (pobierana na miejscu opłata 20 zł/dz. dotyczy napojów i słodyczy). Wkrótce udostępnimy stronę rejestracji wraz z tabelą opłat dla uczestników i informacjami logistycznymi.

 

Maj13

Będziemy na V Kongresie Ruchów Miejskich

Logo

V KONGRES RUCHÓW MIEJSKICH 

18-21 maja 2017, Śląsk i Zagłębie

Fundacja Strefa Zieleni przystępuje oficjalnie do Związku Stowarzyszeń Kongres Ruchów Miejskich (Fed-KRM). 

Jesteśmy w związku z tym jedną z organizacji aktywnie zaangażowanych w organizację V Kongresu Ruchów Miejskich, koordynując, wraz z „Zielonymi Wiadomościami”, sesję nt. Paktu Amsterdamskiego – unijnej agendy dla miast. Zapraszamy 20 maja na godzinę 15:00 do MCK w Katowicach, Plac Sławika i Antalla, wejście od strony Spodka, sala 8.

Pakt Amsterdamski jest nową europejską agendą dla miast, przyjętą 30 maja 2016 r., zatwierdzoną również przez polski rząd. Dowiemy się jak wygląda nowy dokument ramowy Unii Europejskiej dla miast, następujący po Karcie Lipskiej z 2007 r.

Odpowiemy na kluczowe dla nas pytania:  Dlaczego podpisano Pakt Amsterdamski przyjmując Agendę Miejską dla UE? Czemu ona służy, jakie daje komu narzędzia?  Co  z progresywnymi miastami jakie lubimy (takimi jak Barcelona czy Grenoble…) czy Agenda Miejska UE jest dla nich przydatna? Jak mogłaby ona  wpłynąć na samorządy w Europejskich i polskich miastach (przykłady?) i czego my, jako ruchy miejskie moglibyśmy się domagać od władz lokalnych/regionalnych? Jak polski rząd zamierza ją wykorzystać do realizacji Krajowej Polityki Miejskiej? Które z 12 priorytetów wspiera polski rząd i jak? Czy samorządy mają swobodę wyboru innych priorytetów?

Wreszcie jak wykorzystać Agendę dla rozwoju polityki mieszkaniowej i uczynienia naszych miast bardziej demokratycznymi, otwartymi, równościowymi i sprawiedliwymi oraz oczywiście bardziej Zielonymi.

Nasz gość:
– Daniel Balicki, Zastępca Dyrektora Departamentu Strategii Rozwoju, Ministerstwo Rozwoju
Koordynacja i prowadzenie:
– Beata Nowak, „Zielone Wiadomości”, Warszawa,
– Ewa Sufin-Jacquemart, Fundacja Strefa Zieleni, Warszawa,
– Aleksandra Kluczka, AEGEE-Europe / European Students’ Forum – ‎European Movement International, Bruksela/ Katowice.

Wcześniej, w godz. 10:00-13:00 będziemy aktywnie uczestniczyć w sesji:

EKOLOGIA MIASTA  
Koordynacja i prowadzenie:
– Patryk Białas, Fundacja Napraw Sobie Miasto, Czyste Powietrze, Katowice
– Aleksandra Zienkiewicz, Stowarzyszenie miastoDrzew, Wrocław
– Paweł Głuszyński, Stowarzyszenie Zero Waste Polska

Grupa robocza:
– Beata Nowak, „Zielone Wiadomości”, Warszawa
– Emilia Piotrowska, Warszawski Alarm Smogowy
– Ewa Sufin-Jacquemart, Fundacja Strefa Zieleni, Warszawa
– Piotr Dwojacki, Stowarzyszenie Gdańsk Obywatelski
– Przemek Filar, Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia

Wprowadzenie trzech wiodących tematów:
1)     „Dobry klimat dla miasta”  – czyste powietrze i adaptacja do zmian klimatu  – Piotr Białas
2)     „Zieleń w mieście” – drzewa, krzewy, parki, aleje, ogrody działkowe, ogrody społeczne, nieużytki ekologiczne… – Aleksandra Zienkiewicz
3)     „Gospodarka odpadami w mieście” – regulacje UE i ich implementacja, dlaczego i jak sprzeciwiamy się spalarniom, jak promować prawidłowo wdrażaną gospodarkę zamkniętego obiegu (cyrkularną) – Paweł Głuszczyński

Następnie przewidujemy warsztat typu „World cafe” wokół trzech stolików: każda grupa opracuje mapę zagadnień i wyzwań: Jakie zagadnienie/wyzwanie? Jakie odpowiedzi/rozwiązania? Mapa partnerów i wiodących miast

Pełen program V Kongresu Ruchów Miejskich znajduje się tu

 

 

Maj04

Nie wycinaj ptakom drzew! – wspieramy akcję

Gniazdo_drzewa

Jako organizacja przynależąca do koalicji NiechŻyją! przyłączamy się do apelu o jak najszybszą zmianę prawa obowiązującego od 1 stycznia 2017 r. zezwalającego na prowadzenie wycinek w lasach państwowych w okresie lęgowym ptaków, nawet tam gdzie gniazda zakładają gatunki ściśle chronione.

To prawo musi jak najszybciej zostać zmienione, ale stanie się to tylko pod wyraźną presją obywateli. Dlatego prosimy wszystkich miłośników przyrody, jak też wszystkie osoby dobrej woli o podpisanie apelu:

Nie wycinaj ptakom drzew!

Kwi11

CETA – pseudo „dialog obywatelski”

CETA-demonstracja
Spotkanie w Warszawie nt. CETA z udziałem Komisarz ds. Handlu Cecilli Malmström to farsa.

W piątek, 7 kwietnia odbył się „Dialog Obywatelski” z udziałem komisarz ds. handlu Cecilli Malmström, który był zaprzeczeniem zarówno idei dialogu, jak i szacunku dla społeczeństwa obywatelskiego. Program wydarzenia nie pozostawia złudzeń: o głos ws. CETA poproszeni zostali wyłącznie zwolennicy umowy. Polskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego protestują przeciw cenzurze w debacie i takiemu sposobowi prowadzenia „dialogu”.

Na spotkaniu z komisarz Malmström na Akademii Finansów i Biznesu Vistula,  mówcami byli wyłącznie zwolennicy umowy CETA (np. przedstawiciel konfederacji pracodawców Lewiatan) i osoby, które z urzędu muszą wypowiadać się pozytywnie o tej umowie (np. ambasador Kanady czy dyrektor przedstawicielstwa KE w Polsce). Głosów krytycznych po prostu nie przewidziano.

Tematu „Rolnictwo a CETA” nie zreferowała żadna z najważniejszych polskich organizacji rolniczych, Izby Rolnicze czy „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Zapewne dlatego, że są one przeciwne CETA – podkreśla Ewa Sufin-Jacquemart z Fundacji Strefa Zieleni.

Stanowisko rolników miał prezentować przedstawiciel Polskiej Federacji Producentów Żywności. Jest to Związek Pracodawców, który zrzesza głównie międzynarodowe korporacje, m.in. Cargill, Coca-Cola, Danone, Nestle, Pepsi-Cola, Südzucker i Unilever, będący członkiem Business Europe, czyli jednej z największych grup lobbyingowych wielkiego biznesu w UE.

Taki jednostronny wybór prelegentów to skandal – zauważa Maria Świetlik z Akcji Demokracji. Wiemy, że międzynarodowe korporacje forsują umowy takie jak CETA i TTIP, bo umocnią one ich uprzywilejowaną pozycję. Chętnie jeszcze raz przedstawią „korzyści”. Ale to nie impreza lobbystów, tylko spotkanie z przedstawicielką władzy publicznej. Z naszego sondażu wynika, że 38% społeczeństwa chce tej umowy – podkreśla Maria Świetlik i pyta: – Dlaczego 42%, które są przeciwne, nie są reprezentowane w czasie tego Dialogu pani komisarz Malmström? Mamy do czynienia z cenzurą, a nie z dialogiem – podsumowuje.

Społeczeństwo obywatelskie miał reprezentować dr Paweł Zerka z liberalnego think tanku WISE Europa. Przedstawił on (zaledwie) trzy wybrane kwestie z pośród bardzo licznych zarzutów podnoszonych przez organizacje społeczne, które miał podobno  reprezentować. Jednocześnie kilkakrotnie podkreślił, że to nie są jego własne opinie, bo on sam wspiera liberalizację handlu, w tym umowę CETA, a tylko „czuje się w obowiązku” przekazać, choć częściowo, stanowisko organizacji społecznych, skoro ma je reprezentować…. Dlaczego nie poproszono o zabranie głosu przedstawiciela organizacji społecznych ostrzegających przed zagrożeniami płynącymi z tej umowy? Trzy kwestie, o których wspomniał dr Zerka dotyczyły:

  • (ICS) pewnych wybranych wątpliwości dotyczących ICS czyli sądów arbitrażowych pozwalających inwestorom skarżyć państwa (sposobu doboru „sędziów” oraz potencjalnego osłabienia sądów narodowych);
  • (GMO) art.25 umowy dotyczącego biotechnologii, m.in art. 25.2 pkt. 2: „Strony dostrzegają również znaczenie następujących wspólnych celów odnoszących się do współpracy w dziedzinie biotechnologii: b) promowania skutecznych procesów zatwierdzenia produktów biotechnologicznych mających podstawy naukowe”);
  • (legitymacja) wątpliwa legitymacja demokratyczna dla umowy, która została podpisana przez sprzyjające interesom wielkiego biznesu elity rządzące „w imieniu europejskich społeczeństw”, a ponieważ nie ma wyznaczonego terminu ratyfikacji CETA przez parlamenty narodowe, rządy mogą celowo grać na zwłokę, aby nie dopuścić do zerwania umowy przez któryś z parlamentów, pod presją niezadowolonych obywateli.

W ten sposób 80 organizacji społecznych, które podpisały deklarację „Uwaga TTIP”, w tym wiele aktywnie zmobilizowanych przeciw nietransparentnym, niedemokratycznym, niesprawiedliwym  oraz sprzecznym z wyzwaniami dzisiejszego świata – w dobie gwałtownych zmian klimatu i postępującej prekaryzacji pracowników – umowom o „wolnym” handlu i inwestycjach, zostało pominiętych, zmarginalizowanych i pozbawionych głosu.

Obecna wśród publiczności Ewa Sufin-Jacquemart z Fundacji Strefa Zieleni, uzyskała prawo zadania pytania Komisarz Malmström. Jej pytanie dotyczyło dwóch kwestii:  1) (globalny handel a zmiany klimatu) Czy na pewno rozwój eksportu polskich jabłek przez Atlantyk [pokazywany przez ministra Kościńskiego jako wielką obietnicę CETA], zamiast do sąsiednich krajów [bo jak pokazują raporty tak to się właśnie będzie działo], który zwiększy emisje CO2, jest zgodny ze zobowiązaniami światowego Porozumienia Paryskiego w sprawie zmian klimatu? 2) (zagrożenie dla zasady przezorności) Kanada bardzo mocno atakowała w WTO zasadę przezorności jako zasadę traktatową w UE. Kilku wybitnych prawników przeanalizowało CETA i stwierdziło, że zasada przezorności jest bardzo słabo osadzona w porozumieniu. Jednocześnie powstaje dziś korporacja Bayer-Monsanto, która będzie właścicielem 25% nasion uprawnych na świecie. W umowie CETA – podobnie jak w umowie NAFTA, z której czerpiemy doświadczenia – wprowadzono dla korporacji narzędzia takie jak „współpraca regulacyjna” i ICS (arbitraż inwestycyjny). Czy nie boi się pani, że tak potężni gracze jak Bayer-Monsanto wykorzystają te narzędzia i doprowadzą do wyeliminowania z unijnych traktatów zasady przezorności – o którą walczyły całe pokolenia Europejczyków – będącej najwyższym osiągnięciem cywilizacyjnym na świecie na rzecz bezpieczeństwa żywności i bezpieczeństwa środowiska? 

Pierwsze pytanie zostało przez panią komisarz zignorowane, a na drugie, pani komisarz odpowiedziała ze zwykłą dla niej polityczną „gładkością”, ignorując doświadczenia Meksyku, Kanady i USA, gdzie korporacje skupione w radzie regulacyjnej z czasem zdobyły wielki wpływ na procesy legislacyjne, używając ISDS jako dodatkowego szantażu dla rządów. Zdaniem pani komisarz „nie ma takiego zagrożenia, bo rada regulacyjna ma tylko moc doradczą i rządy i parlamenty mogą nie brać pod uwagę jej rekomendacji”…. Oczywiście…

Głos przedstawiciela związków zawodowych – pokazującego czterokrotne różnice płac w Polsce w porównaniu z krajami Europy zachodniej i wyrażającego głęboki niepokój, że polscy pracownicy staną się pod wpływem umów takich jak CETA (i następne czekające w kolejce) europejskimi Meksykanami czyli nisko płatnymi i pozbawionymi praw pracownikami –  również nie spotkał się ze zrozumieniem. Padła odpowiedź równie ideologiczna i niezgodna z doświadczeniem, że „rozwój wymiany handlowej będzie dobry dla wszystkich i wszyscy na tym skorzystają, również pracownicy”. 

To były praktycznie jedyne krytyczne głosy w ciągu trzygodzinnego spotkania, gdyż nie było komu podzielić się z licznymi obecnymi na sali studentami Akademii Finansów i Biznesu Vistula dziesiątkami poważnych argumentów za nieratyfikowaniem porozumienia CETA przez polski parlament. 

A przecież umowa CETA, podobnie jak w całej Europie,  w Polsce  też wywołała gorącą dyskusję i protesty. Pod oddolną inicjatywą europejską przeciw umowom TTIP i CETA podpisało się w UE ponad 3,5 mln osób (https://stop-ttip.org/), w tym ponad 50 tysięcy w Polsce. Pod apelem do Rządu Premier Beaty Szydło w obronie polskiego rolnictwa przed CETA podpisało się ponad 100 tysięcy osób. W demonstracji w październiku zeszłego roku wzięło udział kilka tysięcy osób. Przeciw umowie wypowiedziały się wówczas największe centrale związkowe, organizacje rolnicze, partie z prawej i lewej strony sceny politycznej oraz organizacje pozarządowe.

Foto: Akcja Demokracja

Polskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego solidaryzują się z polskimi organizacjami rolniczymi. Przeciw CETA wypowiedziały się m.in.: Krajowa Rada Izb Rolniczych, wojewódzkie Izby Rolnicze, Sejmik Województwa Mazowieckiego, „Solidarność” Rolników Indywidualnych, OPZZ Rolników „Samoobrona”, Związek Zawodowy Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu, gdyż umowa ta stanowi poważne zagrożenie dla przyszłości, bardzo licznych w Polsce, niewielkich gospodarstw rodzinnych, produkujących znacznie lepszej jakości żywność niż przemysłowe monokultury rolnicze, zanieczyszczające środowisko i zubożające gleby.

Sprzeciw wobec tej umowy bierze się również z zawarcia w niej kontrowersyjnego arbitrażu inwestycyjnego, czyli przywileju zagranicznych firm do zaskarżania państw, w tym Polski, o wielomilionowe odszkodowania. Mechanizm ten w kraju dostępny jest wyłącznie dla zagranicznych inwestorów, co stawia polskie firmy w gorszej sytuacji. Gorąca debata wokół CETA stworzyła szansę, aby całkowicie zlikwidować to narzędzie międzynarodowych korporacji.

Niestety do tej pory polski rząd nie zdobył się na zdecydowane działania w tej sprawie w obronie polskiego podatnika i społeczeństwa. Umowa CETA wejdzie w życie prawdopodobnie latem tego roku. Potem przyjdzie pora na ratyfikację krajową umowy. To daje szanse na jej odrzucenie. Ta decyzja będzie jednak należała do Rządu i Parlamentu.

Apelujemy do pana ministra Tadeusza Kościńskiego z ministerstwa rozwoju, żeby najpierw spotkał się z polskimi organizacjami społecznymi i obywatelskimi i zaangażował się w autentyczny dialog. Korporacje i tak silnie lobbują za CETA w Brukseli, więc nie musimy im dawać dodatkowego miejsca na ich propagandę w Warszawie  – mówi Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich.

Stanowisko polskich organizacji społeczeństwa obywatelskiego:

Wyrażamy głębokie zaniepokojenie jednostronnością debaty o CETA podczas wizyty pani Komisarz ds. Handlu Cecilli Malmström 7 kwietnia 2017 r. Apelujemy do Rządu RP i Komisji Europejskiej, aby zawsze umożliwiały polskim organizacjom pełne uczestnictwo w debacie publicznej o umowach handlowych, i aby traktowały ten głos jako pełnoprawny, wartościowy i konieczny wkład, bez którego ucierpiałaby demokracja w Polsce i w Unii Europejskiej.

Stanowisko podpisane przez organizacje: Akcja Demokracja, Fundacja Strefa Zieleni, Zielone Wiadomości, Instytut Spraw Obywatelskich, Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi Ekoland, Związek Zawodowy Rolników Ekologicznych Św. Franciszka z Asyżu, Greenpeace Polska. 

Tytułem ciekawostki:

W kilka dni po udzieleniu faktycznej zgody polskiego rządu na umowę CETA, ówczesny podsekretarz stanu w ministerstwie rozwoju odpowiedzialny za tę umowę, odszedł z rządu i został powołany na stanowisko… prezesa zarządu KGHM Polska Miedź, największej międzynarodowej polskiej korporacji. To bardzo dobrze obrazuje zjawisko „otwartych drzwi”, wzajemnego przenikania się i powiązań elit politycznych z elitami biznesu. Tym właśnie elitom, ich krótkotrwałym interesom, służą umowy takie jak CETA, kosztem reszty obywateli czyli wielkiej masy konsumentów, pracowników, środowiska, przyszłych pokoleń.

 

Fundacja Strefa Zieleni – działamy na rzecz trwałego, zrównoważonego rozwoju Follow us Facebook Twiter RSS