ochrona przyrody

Kwi18

TSUE przyznaje rację obrońcom Puszczy

Ogłoszony został wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE  w sprawie C-441/17, dotyczącej Puszczy Białowieskiej, który potwierdza racje obrońców puszczy.

Trybunał uznał w całości skargę Komisji Europejskiej i orzekł, że wszystkie podnoszone przez Komisję zarzuty naruszenia dyrektywy siedliskowej i ptasiej są zasadne. W szczególności, Trybunał stwierdził że:

  • Przyjęcie aneksu do planu urządzenia lasu nadleśnictwa Białowieża nastąpiło z naruszeniem art. 6.3 dyrektywy siedliskowej. Przeprowadzona „ocena oddziaływania planu na środowisko” nie spełniała wymogów dyrektywy, gdyż:

– była oparta na błędnej metodzie (nie odnosiła się do konkretnych celów ochrony, nie analizowała co oznacza integralność obszaru, nie argumentowała wystarczająco dlaczego znacząco negatywne oddziaływania nie mogą wystąpić; koncentrowała się tylko na drzewostanach świerkowych zasiedlonych przez kornika, nie była wystarczająco precyzyjna w określeniu środków minimalizujących),

– nie korzystała z aktualnych informacji (ocenę oparto na danych z 2012 mimo że przesłanką do sporządzenia aneksu były zaszłe od 2012 zmiany w środowisku przyrodniczym; inwentaryzację rozpoczęto już po zatwierdzeniu aneksu, a więc nie zadbano o aktualizację danych przed przeprowadzeniem oceny),

–  nie rozwiewała racjonalnych wątpliwości (czego przesłanką jest m. in., że dopiero po przyjęciu planu zorganizowano powierzchnie referencyjne, deklarując że dopiero one umożliwią porównanie zmian ekosystemów w warunkach ochrony biernej i w warunkach gospodarki leśnej),

– postanowienia przyjętego aneksu i decyzji 51 nie obejmowały wszystkich warunków minimalizujących, które uwzględniono w ocenie.

Wyroki TSUE są ostateczne. Oprócz rozstrzygania konkretnej sprawy, budują też wiążącą i uniwersalną interpretację prawa UE dla wszystkich państw członkowskich. Niektóre tezy wyroku wydają się mieć szersze znaczenie dla leśnictwa polskiego i europejskiego. Dotyczy to w szczególności metodyki ocen oddziaływania planów urządzania lasu na obszary Natura 2000, jakości danych przyrodniczych wykorzystywanych w tych ocenach, ochrony gatunkowej gatunków z załącznika IV w lasach, ochrony ptaków w lasach w tym cięć w okresie lęgowym ptaków.

Więcej przeczytasz w Zielonych Wiadomosciach

Sty07

Nowa zapora na Wiśle?

ratujmyrzekilogo_profilowe_facebook-12-12

W ostatni piątek starego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wydał decyzję uzgadniającą budowę nowego stopnia wodnego na Wiśle poniżej Włocławka. Rok temu, dla bliźniaczej inwestycji, o takich samych skutkach środowiskowych, ten sam organ odmówił uzgodnienia, powołując się na jej niezgodność z polskim i unijnym prawem. Koalicja Ratujmy Rzeki alarmuje, że piątkowa decyzja rozpoczyna kolejny, po sporze o Dolinę Rospudy i Puszczę Białowieską, ostry konflikt dotyczący łamania przez Polskę prawa ochrony środowiska.

Koalicja Ratujmy Rzeki krytykując wydaną 29 grudnia decyzję, wskazuje 2 kluczowe argumenty przemawiające przeciw tej inwestycji: brak dowodów potwierdzających potrzebę jej realizacji oraz sprzeczność z polskim i unijnym prawem środowiskowym.

Więcej tu:

http://www.ratujmyrzeki.pl/178-dewastacja-przyrody-tym-razem-na-wisle-krolowej-polskich-rzek

Cze30

Mowa nienawiści – list otwarty do Rektora KUL bez odpowiedzi

W dniu 13 maja 2017 r. na konferencji  „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś” w Toruniu ks prof. Tadeusz Guz, wykładowca i kierownik katedry Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wygłosił publiczny wykład emitowany przez TV Trwam i umieszczony na youtube w internecie:

„Filozoficzna analiza ideologicznych podstaw animalizacji człowieka i humanizacji zwierząt i drzew”.

W swoim wykładzie ten „akademicki autorytet” i filozof  rzuca kłamliwe, obraźliwe i pełne nienawiści opinie: „z całą odpowiedzialnością”  stwierdza, że „zieloni i ekolodzy”  to „zieloni naziści” „gorsi od III Rzeszy”, głoszący „śmiertelnie niebezpieczną dla Polski i reszty świata ideologię”. Te wypowiedzi wywołały falę oburzenia ze strony naukowców ekologów i przyrodników, aktywistów organizacji ekologicznych oraz zwykłych obywateli troszczących się o dobro przyrody i środowiska. List otwarty do Rektora KUL, podpisany przez wiele organizacji i osób został przesłany listem poleconym do Rektora KUL w dniu 13 czerwca.

Dwa tygodnie później pan Rektor KUL wciąż nie ustosunkował się do wyrażonych w liście oczekiwań odsunięcia od dydaktyki wykładowcy głoszącego tak niebezpieczne i skrajne, obraźliwe i szerzące nienawiść poglądy.

Uprzedziliśmy o tym fakcie media. Taki komunikat został rozesłany do najważniejszych mediów krajowych w dniu 29 czerwca 2017 r.:

Rzeczpospolita Polska, 29.06.2017r

         Komunikat prasowy dotyczący szkalującej wypowiedzi ks. prof. Guza wykładowcy KUL

W imieniu ponad 200 organizacji, naukowców i ekspertów naukowych, a także aktywistów, intelektualistów, ekspertów organizacji oraz innych osób załączony list otwarty w sprawie szkalującej wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza – wygłoszonej podczas mitingu na hali sportowej w Toruniu w obecności i przy oklaskach ministra środowiska Jana Szyszko, księdza dyrektora Radia Maryja i TV Trwam Tadeusza Rydzyka oraz Dyrektora Generalnego LP Konrada Tomaszewskiego- został wysłany 13 czerwca listem poleconym do Rektora KUL. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi od Pana Rektora.

Sygnatariusze Listu otwartego oczekują odsunięcia ks. prof. Guza od dydaktyki i zajęć ze studentami. Załączony list wyjaśnia szczegóły sprawy.

W razie potrzeby dodatkowych wyjaśnień

Radosław Gawlik tel. 605 037 417

Ewa Sufin, tel. 664 673 700

Dołączono list do Rektora KUL: List do Rektora KUL-12-06-2017

Cze08

Ostra krytyka planów kanalizowania polskich rzek

Informacja prasowa Koalicji Ratujmy Rzeki (KRR) przedstawiona w dn. 8 czerwca 2017 r na 5 Kongresie Morskim w Szczecinie:

Rządowe plany rozwoju śródlądowych dróg wodnych ostro krytykują organizacje pozarządowe skupione w Koalicji Ratujmy Rzeki. Nie chodzi tylko o ochronę przyrody, ale także o aspekt gospodarczy i społeczny całej sprawy, w tym o ochronę przed powodzią i konkurencję dla kolei.

Koalicja Ratujmy Rzeki (KRR)* w swym stanowisku ogłoszonym podczas 5 Kongresu Morskiego w Szczecinie wykazuje, że rządowy projekt rozwoju wielkogabarytowej żeglugi rzecznej trwale obciąży budżet państwa wysokimi kosztami utrzymania, a tymczasem jak dotąd nie przedstawiono żadnych analiz potwierdzających jego efektywność. Eksperci z Koalicji bez ogródek piszą, że 300 mld PLN zysku, o którym mówił Prezydent Duda, jest przysłowiową kwotą z kapelusza, a koszty realizacji programu kanalizowania oszacowane na 90 mld wzrosną do 200 mld, oraz kilkuset milionów rocznie wydanych na utrzymanie ze środków publicznych. Przywołują przy tym przykłady takich inwestycji jak Malczyce czy Świnna Poręba, których koszt wzrósł kilkukrotnie.

Argumentują także, że tego typu plany nawet bez szczegółowych analiz ekonomicznych z założenia są błędne, ponieważ przystosowywanie rzek do transportu towarowego, które można było uznać za słuszne w XIX i XX wieku w odniesieniu do zasobnych w wodę takich rzek jak Ren, Dunaj, czy Missisipi, jest zupełnie nieracjonalne ekonomicznie w XXI wieku w odniesieniu do rzek Polski o całkowicie odmiennych warunkach.

Znaczne kontrowersje wzbudza u koalicjantów także plan przenoszenia transportu kolejowego na barki, co odbierają jako próbę stworzenia konkurencji i zagrożenie dla rodzimej kolei. Przytaczają dodatkowe argumenty przeciwko takiemu rozwiązaniu wykazując, że transport kolejowy jest szybszy, dużo bardziej dostępny z uwagi na istniejącą rozwiniętą sieć połączeń, w minimalnym stopniu uzależniony od czynników zewnętrznych, podczas gdy żegluga wymaga znacznych ingerencji w środowisko rzek, obarczona jest zagrożeniem nieciągłości z uwagi na pokrywę lodową, niedobory wody i wezbrania powodujące przerwy w transporcie. Ryzyko to będzie dodatkowo zwiększać się wraz ze zmianami klimatu i większą częstotliwością zjawisk ekstremalnych.

Obalają też mit o niskiej emisyjności żeglugi, powielany w dokumentach rządowych, przywołując najnowsze dane Europejskiej Agencji Środowiska, wg których w transporcie towarowym kolej emituje trzykrotnie mniej CO2 od żeglugi, a w transporcie pasażerskim, różnica ta jest ośmiokrotna.

Wiele przytoczonych w stanowisku Koalicji danych dotyczy ekonomii, jednak najpoważniejsze zagrożenie dla ludzi, związane z rozwojem dróg wodnych widzą oni we wzroście zagrożenia powodziowego. Bowiem odcięcie koryt od terenów zalewowych, skrócenie długości rzek poprzez prostowanie łuków oraz utrzymywanie wymaganego przez żeglugę wysokiego poziomu wód w korytach szlaków żeglownych to bezpośrednie przyczyny zwiększenia częstotliwości i zasięgu niszczących powodzi. Dowody potwierdzające tę tezę odnajdują w licznych publikacjach dotyczących np. Renu, gdzie na skutek wyprostowania koryta i utraty 85% terenów zalewowych, powodzie o prawdopodobieństwie wystąpienia 1% („raz na sto lat”) w ostatnim stuleciu wystąpiły pięciokrotnie.

Na tym jednak nie koniec kontrowersji i zagrożeń, zwłaszcza gdy KRR omawia problemy na linii hydrotechnika a ochrona środowiska: techniczne przekształcanie rzek w drogi wodne według „Założeń do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016-2020 z perspektywą do roku 2030 r.” wiąże się z negatywnym wpływem na wszystkie korytowe i dolinowe typy siedlisk przyrodniczych chronione prawem polskim i UE, dewastacją ponad 1000 km dolin rzecznych, stanowi realne zagrożenie dla 2 parków narodowych, 14 parków krajobrazowych, kilkudziesięciu Specjalnych Obszarów Ochrony Siedliski i Obszarów Specjalnej Ochrony Ptaków Natura 2000 i kilkudziesięciu rezerwatów przyrody. Ponadto zwiększone ładunki zanieczyszczeń wnoszone przez skaskadyzowane i uregulowane koryta do morza pogłębią zasięg martwych stref beztlenowych i zakwitów sinicowych, wywołując zagrożenie i dla środowiska i dla atrakcyjności obszarów nadmorskich. Tego typu strat w ekosystemach wodnych nie da się zminimalizować ani zrekompensować uważają naukowcy skupieni w Koalicji, i zagrozi to realizacji celów środowiskowych określonych w Ramowej Dyrektywie Wodnej UE. Jednocześnie naturalne zespoły siedlisk rzecznych i dolinowych świadczą usługi ekosystemowe o znacznej wartości, których nieuchronna w razie kanalizacji rzek utrata jest całkowicie pomijana w rządowych analizach.

Kończąc swój dokument Koalicja przedstawia listę postulatów i apeluje, aby odstąpić od wielkoskalowych projektów regulacji rzek, noszących znamiona „gigantomanii” rodem z minionej epoki gospodarki centralnie sterowanej, podporządkowanych jednej branży – żegludze towarowej. Proponuje, by zamiast niszczyć polskie rzeki, wdrożyć zintegrowane podejście do gospodarowania wodami, koncentrując wysiłki na poprawie bezpieczeństwa powodziowego i jakości wód poprzez przyjazne środowisku metody ochrony, czyli działania harmonijnie łączących interes człowieka z zachowaniem i poprawą stanu środowiska, stanowiącego nasze narodowe dobro.

Kontakt z przedstawicielami Koalicji Ratujmy Rzeki :

Jacek Engel, Fundacja Greenmind, jacek.engel@greenmind.pl, 691 384 242

dr Przemysław Nawrocki, WWF Polska, pnawrocki@wwf.pl, 608 384 242

dr hab. Wiktor Kotowski, Centrum Ochrony Mokradeł,  w.kotowski@bagna.pl, 517 751 379

dr inż. Marta Wiśniewska, Fundacja Greenmind, marta.wisniewska@greenmind.pl, 602 888 143

Ewa Leś, Koordynator Koalicji, evvales@gmail.com, 503 414 715

Załączniki:

Stanowisko Koalicji Ratujmy Rzeki w sprawie kanalizacji rzek na potrzeby rozwoju żeglugi towarowej 

Deklaracja Koalicji Ratujmy Rzeki

*Koalicja Ratujmy Rzeki działa na rzecz systemowej ochrony walorów przyrodniczych i naturalnej retencji, szerokiej skali renaturyzacji cieków, ochrony i przywracania ciągłości ekologicznej, dostosowania planów rozwoju żeglugi do rzek oraz planów rozwoju sektorów gospodarki do rzek. W skład Koalicji wchodzą organizacje pozarządowe, osoby indywidualne i przedstawiciele nauki (lista w: Deklaracja Koalicji Ratujmy Rzeki; Fundacja Strefa Zieleni jest organizacją członkowską KRR)

 

 

 

 

 

 

 

Fundacja Strefa Zieleni – działamy na rzecz trwałego, zrównoważonego rozwoju Follow us Facebook Twiter RSS