Tematy

Lut27

Zielona wizja Wspólnej Polityki Rolnej UE

Trwa proces przygotowania reguł Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku.  Czterdzieści europejskich Zielonych partii skupionych w Europejskiej Partii Zielonych wypracowało razem rezolucję ilustrującą Zieloną wizję przyszłej WPR, która powinna de facto zostać rozszerzona i stać się Wspólną Polityką Żywnościową. Rezolucę tą, zatytułowaną „Inna wizja Wspólnej Polityki Rolnej: budowa uczciwych, sprawiedliwych społecznie, przyjaznych dla środowiska, zdrowych i opiekuńczych systemów żywnościowych i rolniczych w Europie i na świecie” (A different vision of CAP: building food and farming systems that are fair, socially just, environmentally aware, healthy and caring across Europe and the world) przyjęła Rada EPZ w listopadzie 2017 roku w Karlstad. Podpisujemy się pod każdym zdaniem tej rezolucji :

Rada Europejskiej Partii Zielonych, Karlstad, 24-26 listopada 2017

Rezolucja EPZ

Inna wizja Wspólnej Polityki Rolnej: budowa uczciwych, sprawiedliwych społecznie, przyjaznych dla środowiska, zdrowych i opiekuńczych systemów żywnościowych i rolniczych w Europie i na świecie

40 procent budżetu EU przeznacza się na Wspólną Politykę Rolną, toteż decyzje co do tego, jakie promować systemy i praktyki rolnicze, bezpośrednio wpływają na kształt systemu żywnościowego Unii. Sposób prowadzenia rolnictwa ma ogromny wpływ i na społeczeństwo, i na środowisko zarówno w Unii, jak i poza nią. Wspólna Polityka Rolna  była dotąd prowadzona głównie w oparciu o paradygmat produkcji, stosowny do naglących potrzeb odziedziczonych z okresu po II wojnie światowej, dziś jednak kompletnie przestarzały. Właśnie dlatego nalegamy, aby przyjąć inną wizję WPR.

W naszej wizji kluczowe wyzwania stojące przed przyszłą polityką żywnościową to:

  • złagodzenie zmian klimatycznych i adaptacja do nich
  • zagwarantowanie spójności z Celami Zrównoważonego Rozwoju
  • zagwarantowanie zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych
  • unikanie negatywnego wpływu na wodę, glebę i powietrze
  • redukcja udziału środków chemicznych, jak pestycydy i nawozy sztuczne, a także antybiotyków
  • uporanie się z problemem wkładu rolnictwa w utratę bioróżnorodności, powstawanie kwaśnych deszczów i eutrofizację
  • zapewnienie dobrostanu zwierząt i ograniczenie spożycia mięsa, a tym samym jego wpływu na zużycie zasobów, zdrowie i  zmiany klimatu
  • zapewnienie dostępności ziemi dla drobnych rolników
  • stworzenie tętniących życiem środowisk wiejskich
  • zapewnienie rolnikom sprawiedliwych zarobków i zmniejszenie nierówności między państwami członkowskimi i regionami
  • wspieranie zdrowia publicznego poprzez właściwą jakość żywności dla wszystkich
  • unikanie marnowania żywności
  • zagwarantowanie suwerenności żywieniowej
  • wspieranie zdrowego europejskiego pierwszego sektora gospodarki.

Nie wolno polaryzować rolnictwa poprzez podział ziemi na obszary postrzegane jako produktywne i nieproduktywne. Przeciwnie, musimy wprowadzić spójny system żywnościowy, który wyrównywałby nierówności i dystrybuował produktywność poza tereny najbardziej faworyzowane.

W ramach wieloletniego planu finansowego na lata 2014-2020 na Wspólną Politykę Rolną przeznaczono  408 miliardów 31 milionów euro, z czego największą część  przekazano na pierwszy filar, aby bezpośrednio wspierać dochody rolników. Niestety, dopłaty są przyznawane wszystkim rolnikom, bez względu na rodzaj ich działalności. Na działania środowiskowe i klimatyczne przeznacza się mniej niż 30 procent unijnych wydatków na rolnictwo. Inwestycje w systemy rolnictwa ekologicznego to zaledwie 1,5 procent. To niepokojące, że rolnictwo przemysłowe, prowadzące do społecznej destrukcji i katastrofy w zakresie bioróżnorodności, miałoby w takim stopniu korzystać z funduszy WPR. Budżet należy przeorientować, tak by w większym stopniu korzystało z niego rolnictwo ekologiczne i krótkie łańcuchy żywnościowe.

Europejski model rolnictwa ma kolosalny wpływ na nasze środowisko: w tej chwili rolnictwo UE odpowiada za 10,35% łącznych emisji  gazów cieplarnianych w krajach Unii i zużywa 44% poboru wody. Skażenie pestycydami i nawozami sztucznymi jest podstawową przyczyną złej jakości wody i znacznego spadku liczebności owadów odpowiedzialnych za zapylanie naszych zbiorów, np. pszczół. W ciągu ostatnich 100 lat utraciliśmy około 75% genetycznej różnorodności upraw – poprzez zaniechanie wielu lokalnych odmian na rzecz genetycznie zuniformizowanych. 75% światowej produkcji żywności pochodzi dziś z zaledwie 12 roślin uprawnych i 5 gatunków zwierząt. Likwidując naturalne siedliska na rzecz intensywnych monokultur, Europa traci co roku 970 milionów ton gleby. Około 88 milionów ton żywności – albo 20% rocznej produkcji żywności – marnuje się dziś w UE, co szacunkowo kosztuje 143 miliardy euro.

Europejskie rolnictwo ma także ogromny wpływ na nasze społeczeństwo. Deregulacja rynku sprawiła że rolnicy zostali wystawieni na rynkową chwiejność. W latach 2003-2013 zniknęło co czwarte  gospodarstwo. Ten trend nasilił się w efekcie WPR, promującej gospodarstwa coraz większe i coraz bardziej wyspecjalizowane. Możliwości zatrudnienia w sektorze maleją. Równocześnie w 2015 roku 43 miliony obywateli UE (8,5 %) co drugi dzień nie mogło sobie pozwolić na dobrej jakości posiłek. Skażenie pestycydami, szerokie stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt i niezrównoważenie pod względem wartości odżywczych rodzą problemy w zakresie zdrowia publicznego, a tym samym dodatkowe koszty opieki zdrowotnej dla obywateli Europy.

Jeśli Europa nie zrobi zdecydowanego kroku w stronę stworzenia zrównoważonego systemu żywnościowego, koszty płacone przez wszystkich europejskich obywateli będą nadal rosły. Nowa Wspólna Polityka Rolna musi wyjść naprzeciw zarówno bieżącym, jak i przyszłym wyzwaniom.

Żądamy przejrzystych i ambitnych negocjacji w sprawie reformy WPR, takich, które zapewnią mocne polityczne mandaty i możliwość zaangażowania dla wszystkich współ-legislatorów. Wpływ agrobiznesu i ponadnarodowych spółek agrochemicznych musi zostać ograniczony. Negocjacje muszą być prowadzone w interesie publicznym, dając w rezultacie pozytywną wizję, w której zysk należałby do rolniczych społeczności, a nie do garstki prywatnych udziałowców. Wreszcie nalegamy, aby Unia podtrzymywała i podnosiła standardy co do wysokiej jakości żywności, zamiast uczestniczyć w wyścigu do dna, który często jest rezultatem umów o wolnym handlu, wprowadzonych pod wpływem neoliberalnych procesów ekonomicznych.

Co więcej – reforma WPR jest potrzebna, uważamy jednak, że reformowanie sektora rolnego bez reformy całego systemu żywnościowego będzie nieskuteczne. Nie zdołamy dokonać zmiany w stronę zrównoważonego rolnictwa, jeśli nie rozszerzymy perspektywy – z rolnictwa na systemy żywnościowe. Właśnie dlatego popieramy pomysł, aby podjąć debatę wykraczającą poza WPR, zmierzającą do stworzenia Wspólnej Polityki Żywnościowej.

Oto nasze żądania co do reformy WPR:

  1. Aktualizacja celów WPR: żądamy, aby zaktualizowano cel ogólny. Nowa WPR musi gwarantować zrównoważoną, zdrową i lokalną żywność dla wszystkich Europejczyków. Długofalowym celem powinno być osiągnięcie kompletnej transformacji agroekologicznej, obejmującej 100% produkcji ekologicznej i pełną suwerenność żywnościową dla wszystkich Europejczyków bazującą na elastycznym imporcie i sprawiedliwym handlu
  2. Zmiana charakteru bezpośrednich płatności, tak by obejmowały także model rolnictwa ekologicznego i agroekologii: agroekologia to sposób na to, by zmienić nasze rolnictwo w sektor odpowiedzialny środowiskowo i społecznie, zdolny do stawienia czoła bieżącym wyzwaniom. Dotacje WPR muszą bazować na rezultatach, w powiązaniu z takim kryteriami jak dostarczanie wysokiej jakości miejsc pracy, poprawa jakości gleby i wody oraz zwiększanie bioróżnorodności. Płatności muszą w jasny sposób dawać pierwszeństwo gospodarstwom działającym według zasad rolnictwa ekologicznego i agroekologii (patrz Aneks I i II).
  3. Przywrócenie równowagi między filarem 1 i 2: należy zabronić transferów z filaru 2 do 1, przyznając jasny strategiczny priorytet filarowi 2. Płatności w ramach filaru 2 muszą bazować raczej na rezultatach niż na specyficznych metodach. Terytorialność filaru 1 musi być wzmocniona poprzez zmianę systemu dopłat z bazującego na liczbie hektarów na taki, który daje priorytet usługom ekosystemowym.
  4.  Uczynienie rolnictwa opłacalnym: rolnicy powinni być w stanie osiągać rozsądny dochód poprzez uczciwe ceny, które przewyższają koszty produkcji. Należy promować autonomię rolników i ich niezależność od środków produkcji. Musimy złagodzić niepewność dla rolników poprzez system zarządzania dostawami, który dopasowywałby dostawy do zapotrzebowania w ramach Unii, tak by uniknąć kryzysu niezbalansowanego rynku. WPR musi dążyć do utrzymania jak największej liczby gospodarstw i zapewnienia sprawiedliwego dochodu ich właścicielom i pracownikom. WPR musi umożliwić i wspierać połączenie rolnictwa z innymi usługami przynoszącymi zyski, jak produkcja zrównoważonej energii czy ekoturystyka.
  5. Skrócenie łańcuchów żywnościowych: specjalne wsparcie musi być przyznane dla żywności lokalnej. Produkcja z przeznaczeniem do konsumpcji lokalnej powinna mieć większy udział w dotacjach bezpośrednich. Przepisy prawne powinny wspomagać drobnych rolników w produkcji żywności, jej przetwarzaniu i sprzedaży bezpośredniej.
  6. Prowadzenie polityki „nie szkodzić”: zewnętrzne skutki WPR dla krajów rozwijających się powinny być znacząco zredukowane i monitorowane. Europejska produkcja przeznaczona do konsumpcji miejscowej powinna być uprzywilejowana w stosunku do tej na eksport. Dopłaty, które faworyzują eksport, nawet pośrednio, muszą być zredukowane. Utrzymywanie WPR jako polityki na szczeblu unijnym pomoże w negocjowaniu zasad importu/eksportu, które będą faworyzowały rolnictwo odpowiedzialne ekologicznie i społecznie i takież społeczeństwa oraz ludzi pracujących w sektorze rolnym.
  7. Zmniejszenie zależności UE od białka: należy wzmocnić proteinową autonomię UE poprzez zredukowanie produkcji mięsa i nabiału, zwłaszcza w nastawionych na eksport gospodarstwach intensywnych, oraz poprzez wzrost produkcji białka roślinnego. Żądamy wprowadzenia proteinowej strategii, w ramach której importowana soja, napędzająca grabież ziemi i destrukcję tropikalnych lasów i sawann, zostanie zastąpiona krajowymi roślinami strączkowymi uprawianymi w ramach dłuższych płodozmianów na całej ziemi ornej, co będzie stymulowało lokalne i regionalne rynki żywnościowe. Należy traktować priorytetowo wypas pastwiskowy.
  8. Stosowanie zasady ostrożności: zasadę ostrożności (art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu UE) w odniesieniu do środków chemicznych używanych w rolnictwie należy stosować bardziej rygorystycznie wobec substancji, które mogą zagrażać zdrowiu ludzi lub ekosystemów; wprowadzenie ekologicznego podatku poprzez zniesienie pomocy z funduszy WPR dla nawozów mineralnych i pestycydów; likwidacja dopłat do upraw GMO oraz hodowli zwierząt karmionych paszą z GMO.
  9. Wprowadzenie standardów produkcji: należy ustalić bardziej spójne standardy produkcji, uwzględniające zrównoważony charakter produkcji, lokalne tradycje, zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt, ukierunkowane na tworzenie zamkniętych cykli żywieniowych, oraz promować standardy, które faworyzują małe gospodarstwa ekologiczne, a nie rolnictwo przemysłowe. Państwa członkowskie powinny mieć prawo do kompensowania rolnikom wyższych kosztów spowodowanych stosowaniem środków i działań, które wykraczają poza regulacje unijne.
  10. Wspieranie małych gospodarstw: należy chronić rolników przed nieuczciwą konkurencją narzuconą przez międzynarodowy handel; obowiązek wyższych dotacji za pierwsze hektary/akry (stosownie do średniej krajowej).
  11. Zapewnienie dostępu młodym: WPR powinna oferować młodym i nowym rolnikom możliwość pomocy w zakupie ziemi i rozpoczęciu działalności. Należy uprościć biurokrację, aby ułatwić zmianę pokoleniową w gospodarstwach.
  12. Zapewnienie równości płci: uznając kobiety za siłę napędową rozwoju działalności innowacyjnej, WPR powinna wspierać kobiety w regionach wiejskich, między innymi poprzez dostarczanie usług społecznych i bodźców specjalnych, które zachęcałyby je do brania udziału w procesach decyzyjnych, zwłaszcza w ramach programu LEADER.
  13. Zachowywanie ostrożności wobec lobby rolnictwa precyzyjnego, wielkich zbiorów danych i maszynowego: pomimo że istnieje spory zakres możliwości dla nowych technologii, jak modele predykcyjne służące do prognozowania załamań pogody i plag szkodników i stosownie do tego planowania pracy i działań w gospodarstwie, musimy mieć świadomość istnienia dość jawnych celów lobbistów na rzecz „innowacji” i „wielkich zbiorów danych”. Rozwój nowych technik – wielkich zbiorów danych czy rolnictwa precyzyjnego – musi być transparentny, otwarty i odbywać się z udziałem rolników, tak aby zapewnić im autonomię.
  14. Wspieranie badań i nauczania: nauczanie praktyk agroekologicznych musi być obowiązkowe w rolniczym szkolnictwie zawodowym i promowane w ramach Systemu Doradztwa Rolniczego. UE powinna wdrożyć strategię ułatwiania transferu wiedzy od rolnika do rolnika i poprzez finansowany ze środków publicznych system doradztwa oraz badań z udziałem rolników. Za pośrednictwem Europejskiego Partnerstwa na rzecz Innowacji, które łączy naukowców, rolników i innych praktyków, należy testować i rozpowszechniać techniki agroekologiczne, stosując podejście uczestniczące i bazujące na społeczności.
  15. Finansowanie transformacji: rolnicy, którzy decydują się na podjęcie kroków w stronę transformacji agroekologicznej, powinni uzyskać finansową zachętę. Narzędzia bazujące na ubezpieczeniach nie są właściwym rozwiązaniem i nie powinny być finansowanie z funduszy WPR.
  16. Zadbanie o spójność WPR z innymi politykami: cele WPR muszą być skoordynowane z rozwojem obszarów wiejskich, rozwojem regionalnym i innymi powiązanymi programami. WPR musi być także spójna z celami w zakresie ochrony środowiska naturalnego, zrównoważonego zarządzania zasobami wody, gospodarki obiegu zamkniętego, zdrowia publicznego oraz międzynarodowej współpracy i rozwoju, a także z prewencją i łagodzeniem skutków zmian klimatycznych. Poszanowanie praw człowieka i praw socjalnych powinno być warunkiem otrzymania dopłat WPR. Aby zapewnić większą spójność pomiędzy politykami a poziomami zarządzania, właściwe Komisje Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej oraz Dyrekcje Generalne Komisji Europejskiej muszą być zaangażowane w proces reform.
  17. Promocja używania i wymiany lokalnych nasion: promowanie lokalnych nasion oraz ułatwianie ich wymiany i obiegu jest sprawą zasadniczą. Za pośrednictwem Filaru 2 muszą być ustanowione bodźce dla lokalnych, starych odmian nasion, właściwych dla danego typu gleby. Należy wspierać rozwój odmian nasion i ras zwierząt lepiej zaadaptowanych do metod produkcji przyjaznych dla środowiska, oraz zachęcać do hodowli lokalnych, tradycyjnych ras zwierząt.
  18. Zapewnienie dobrostanu zwierząt: przy przyznawaniu dopłat WPR dla farm zwierzęcych muszą być stosowane ostrzejsze kryteria. Transport zwierząt musi być ograniczony, a podmioty gwałcące tę zasadę – karane przez zawieszenie pomocy WPR. Nieprzekraczalne maksimum odległości od gospodarstwa do rzeźni powinno wynosić 300 km (4 godz. drogi). Należy przyznać priorytet dla wypasania zwierząt hodowlanych poprzez lepsze targetowanie dopłat bezpośrednich. Transport żywych zwierząt musi być starannie regulowany. Należy promować metody hodowli, które poprawiają zdrowie i dobrostan zwierząt i tym samym zmniejszają potrzebę stosowania środków leczniczych. Stosowanie antybiotyków musi być ściśle regulowane, tak by nie wytwarzać odporności bakterii na antybiotyki. Podporządkowanie się tym regulacjom musi być warunkiem otrzymania pomocy z funduszy WPR.
  19. Ostrożność co do produkcji energii z biomasy: dopłaty WPR i bodźce co do energii odnawialnej nie powinny zachęcać do produkcji bioenergii, jeśli ma to negatywny wpływ na środowisko i wykorzystanie ziemi.
  20. Wprowadzenie pułapu dopłat: należy wprowadzić pułap dopłat w wys. 50 tysięcy euro. Mógłby on być przekroczony w wypadku, gdy gospodarstwo zatrudnia dużą liczbę pracowników lub ma znaczące osiągnięcia środowiskowe i socjalne. Należy wprowadzić stosowne procedury, aby zapobiec obchodzeniu tych reguł (np. dzielenia ziemi, aby spełnić warunki przepisu).
  21. Uproszczenie: jesteśmy za uproszczeniem Wspólnej Polityki Rolnej, choć w innym sensie, niż rozumie to Komisja. Jesteśmy przeciwko renacjonalizacji WPR, bo tylko pogłębiłoby to narastające wśród rolników UE poczucie niesprawiedliwej konkurencji. Zamiast tego żądamy zredukowania biurokracji i większej klarowności i przejrzystości procedur WPR.
  22. Przeznaczenie większych funduszy na monitoring: aby móc weryfikować, czy proponowana w tej rezolucji warunkowość pomocy z funduszy WPR jest rzeczywiście stosowana, żądamy stworzenia europejskiego systemu monitoringu (na poziomie UE) farm i producentów, otrzymujących pomoc UE. Należy także powołać europejski zespół badawczy, który monitorowałby skuteczność działań pro-środowiskowych. Aby umożliwić ewaluację, trzeba zdefiniować cele główne, cele pośrednie i konkretne wskaźniki.

ANEKS I

Pięć zasad, które charakteryzują system rolnictwa ekologicznego (Altieri, 2002):

  1. Recykling biomasy i balansowanie przepływu składników odżywczych oraz ich dostępności
  2. Zapewnianie warunków glebowych przyjaznych dla wzrostu roślin poprzez zwiększanie ilości materii organicznej
  3. Minimalizowanie strat promieniowania słonecznego, wody i składników odżywczych poprzez zarządzanie mikroklimatem i pokrywą glebową oraz odzyskiwanie wody deszczowej
  4. Zwiększanie dywersyfikacji biologicznej i genetycznej na ziemi uprawnej
  5. Zwiększanie korzystnych interakcji biologicznych i minimalizowanie użycia pestycydów

ANEKS II

Zasady zarządzania ziemią w rolnictwie ekologicznym wymienione przez Międzynarodową Federację Ruchów na rzecz Rolnictwa Organicznego (International Federation of Organic Agriculture Movements – IFOAM):

Aspekty środowiskowe:

Dobra jakość wody i powietrza – redukcja zagęszczenia zwierząt, zarządzanie obornikiem i używanie wyłącznie substancji, które mają ograniczony wpływ  na ekosystem rolny;

Wysoka bioróżnorodność na terenie gospodarstwa – zachowywanie wysokiego poziomu różnorodności biologicznej, aby wspierać właściwe funkcjonowanie ekosystemu rolnego i usług ekosystemowych;

Długoterminowo stabilne gleby – tworzenie i zarządzanie urodzajnością gleby i jej biologiczną aktywnością, zarazem maksymalizując recykling składników odżywczych i materii organicznej;

Łagodzenie zmian klimatycznych i adaptacja do nich – przyczynianie się do pochłaniania węgla, redukowanie zużycia energii, optymalizowanie płodozmianów i agroleśnictwo.

Aspekty społeczno-ekonomiczne:

Zróżnicowanie systemu rolnictwa – zachowywanie i rozwój genetycznych zasobów gospodarstw poprzez wprowadzanie i utrzymywanie zróżnicowanego wachlarza upraw i gatunków zwierząt;

Wysoki poziom dobrostanu zwierząt – zapewnianie zwierzętom gospodarskim diety i warunków życia, które odzwierciedlają ich ekologiczną rolę i umożliwiają im wyrażanie naturalnych zachowań;

Estetyczny i odporny krajobraz – ochrona i rozwój zróżnicowanego kulturowo i biologicznie krajobrazu i zapewnienie publicznego dostępu do niego;

Kapitał społeczny – przyczynianie się do rozwoju zatrudnienia i gospodarki wiejskiej oraz interakcje z lokalną społecznością.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gru30

Zombi ISDS – wciąż aktualne

W czasach gdy Komisja Europejska  chce powołać do życia specjalny sąd arbitrażowy Wielostronny Sąd Inwestycyjny (Multilateral Investment Court, MIC) , do którego korporacje, niezadowolone z pro-społecznej czy pro-ekologicznej polityki państw będą mogły skarżyć państwa za decyzje polityczne zmniejszające ich potencjalne zyski, warto zapoznać się z dwoma raportami.

Pierwszy z nich to raport opublikowany na początku grudnia 2017r.: „A World Court for Corporations: new report exposes dangers of proposed Multilateral Investment Court„.  Raport ten ostrzega, że proponowany przez Komisję Europejską Wielostronny Sąd Inwestycyjny (MIC) grozi wprowadzeniem niedemokratycznego systemu rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem, który podważa demokratyczną władzę na szczeblu krajowym i priorytetowo traktuje zyski zagranicznych inwestorów. Autorstwa Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska (CIEL), Seattle to Brussels Network (S2B) i Fundacji Róży Luxembourg, raport  pokazuje, że plany UE zmierzające do umocnienia i instytucjonalizacji rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem są niebezpieczną próbą uratowania wadliwego systemu rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem znanym pod nazwą ISDS (Investor State Dispute Settlement), zastępując go rebrandingową kopią.

Raport został opublikowany gdy kraje zamykały tygodniową dyskusję na temat reformy ISDS w Komisji ONZ ds. Międzynarodowego Prawa Handlowego (UNCITRAL), gdzie UE ma nadzieję na wynegocjowanie MIC. Wiele krajów zauważyło, że rosnące obawy społeczeństwa dotyczące nadmiernych uprawnień przyznawanych wielonarodowym korporacjom w ramach ISDS doprowadziły do kryzysu legitymizacji samego założenia. Podobnie jak we wniosku Komisji dotyczącym MIC, wiele krajów, które spotkały się w Wiedniu, bardziej interesowało się tym, w jaki sposób przywrócić legitymację społeczną dla ISDS, niż rozwiązać podstawowe problemy. Podczas gdy kraje dość szczerze mówiły o znaczących zagrożeniach, jakie stwarza ISDS dla ich krajowych przepisów i sądów, niewiele z nich manifestowało polityczny apetyt na konfrontację z systemem.

„W UE państwa członkowskie zastanawiają się nad przyznaniem Komisji Europejskiej mandatu do negocjowania umowy o utworzeniu wielostronnego sądu inwestycyjnego z innymi krajami” – mówi Lucile Falgueyrac, koordynatorka S2B. „Nie można ich oszukiwać: MIC rozszerzy i umocni obecny system przywilejów korporacyjnych w przyszłych umowach handlowych”.

Drugi raport , którego autorką jest Pia Eberhardt  z Corporate Europe Observatory, zastał wydany w 2016 roku, gdy projekt wielostronnego sądu inwestycyjnego pojawił się jako propozycja Komisji Europejskiej podczas negocjacji porozumienia o wolnym handlu między UE a Kanadą CETA , a który Fundacja Strefa Zieleni przetłumaczyła na język polski: „Zombie zwany ISDS: Reżim ochrony praw korporacji, przemianowany właśnie na system sądów inwestycyjnych, ciągle nie chce umrzeć”.  Już wtedy autorka klarownie wypunktowała, że ICS (Investment Court System), gdyż pod taką nazwą pojawił się wówczas wielostronny sąd inwestycyjny, ma te same zasadnicze wady, co mocno krytykowany przez obywateli Unii i organizacje pozarządowe system ISDS:

1. Liczba pozwów wniesionych przez inwestorów przeciwko państwom, a także kwota dochodzonych odszkodowań, wzrosła dramatycznie w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci: o ile w roku 1995 wiadomo było o trzech takich sprawach, w styczniu 2016 r. było już blisko 700 ujawnionych pozwów, przy czym w samym 2015 r. wniesionych zostało 70 nowych spraw, co stanowi absolutnie rekordowo wysoką liczbę. Drastycznie wzrosła także suma pieniędzy, będąca stawką tych postępowań – w jednym przypadku zasądzono od państwa odszkodowanie w gigantycznej wysokości 50 mld USD. Głównymi beneficjentami były wielkie korporacje i bogate osoby prywatne.

2. W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci inwestorzy wnosili pozwy o miliardowe odszkodowania z tytułu szkód dla zysków swoich firm, wynikających ich zdaniem z wprowadzanych w interesie publicznym przepisów i decyzji rządów. Państwa na wszystkich kontynentach musiały mierzyć się z pozwami po uchwaleniu przepisów antytytoniowych lub zakazów stosowania toksycznych chemikaliów, podjęciu działań antydyskryminacyjnych bądź działań na rzecz stabilności finansowej, nałożeniu ograniczeń na brudne przedsięwzięcia górnicze, itp. W przypadku Unii Europejskiej 60 proc. pozwów przeciwko jej państwom członkowskim miało związek z ochroną środowiska naturalnego. Pewien prawnik broniący interesów państw w tych sprawach nazwał ich podstawę prawną zapisaną w międzynarodowych umowach inwestycyjnych „prawniczą bronią masowego rażenia”.

3. Zaproponowany przez UE „nowy” model ISDS (przemianowany na ICS) jest równie niebezpieczny dla demokracji, interesu publicznego i publicznych pieniędzy jak stary model, z którym mamy do czynienia np. w umowie UE-Singapur. Nie licząc pewnych ulepszeń proceduralnych, takich jak poprawiona procedura wyboru arbitrów, wzmocnione zasady etycznego postępowania i ustanowienie izby odwoławczej, przemianowana wersja zasadniczo przewiduje te same przywileje dla inwestorów, często ujęte w dokładnie tych samych słowach, co umowa UE-Singapur.

4. W myśl nowej propozycji UE inwestorzy będą mieli możliwość zaskarżania niedyskryminacyjnych i zgodnych z prawem działań na rzecz ochrony zdrowia, środowiska naturalnego i innych celów interesu publicznego, ponieważ propozycja ta przewiduje te same, szerokie prawa dla inwestorów, na które do tej pory powoływały się firmy takie jak Philip Morris (który pozwał Urugwaj z tytułu wprowadzenia przez ten kraj przepisów antytytoniowych) i TransCanada (która zamierza dochodzić od rządu Stanów Zjednoczonych odszkodowania w wys. 15 mld USD z tytułu odrzucenia wniosku o pozwolenie na budowę kontrowersyjnego rurociągu Keystone XL).

5. Na podstawie propozycji UE możliwe będzie wypłacanie korporacjom miliardowych odszkodowań z pieniędzy podatników, w tym z tytułu utraty przyszłych, potencjalnych zysków (jak w przypadku Libii, której nakazano wypłatę 905 mln USD na rzecz firmy, która zainwestowała zaledwie 5 mln USD). Możliwe będzie także zasądzanie odszkodowań z tytułu praw i regulacji służących interesowi publicznemu. Zaproponowane przez UE zapisy dotyczące ochrony prawa państw do stanowienia regulacji nie ochronią rządów przed koniecznością ponoszenia takich potencjalnie obezwładniających kosztów.

6. Propozycja UE wręcz zwiększa ryzyko kosztownych pozwów skierowanych przeciwko działaniom na rzecz interesu publicznego, ponieważ nadaje inwestorom jeszcze szersze prawa niż wiele istniejących traktatów inwestycyjnych, na podstawie których inwestorzy wnieśli do tej pory setki pozwów przeciwko państwom na całym świecie:

a) wprowadza ochronę „uzasadnionych oczekiwań” inwestorów w ramach klauzuli o „sprawiedliwym i równym traktowaniu”, przez co stwarza ryzyko, że w prawie zostanie skodyfikowana bardzo szeroka wykładnia tego przepisu, ustanawiająca „prawo” do stabilnego otoczenia regulacyjnego. Dałoby to inwestorom bardzo silne narzędzie do zwalczania zmian regulacyjnych, nawet takich, które wprowadzane są w świetle nowej wiedzy albo w wyniku określonego demokratycznego wyboru dokonanego przez ludzi.

b) swoista klauzula parasolowa obecna w propozycji UE przenosi wszystkie pisemne porozumienia zawarte przez państwo w związku z inwestycją na poziom prawa międzynarodowego, zwielokrotniając ryzyko kosztownych pozwów. Klauzuli tej nie ma w umowie CETA między UE i Kanadą, prawdopodobnie dlatego, że strona kanadyjska odrzuciła ją jako zbyt ryzykowną.

7. Jeśli umowa o wolnym handlu będzie zawierać zaproponowane zapisy dotyczące praw inwestorów, spowoduje to zwielokrotnienie zakresu odpowiedzialności i ryzyka finansowego ponoszonego przez państwa członkowskie UE w stosunku do tego, co grozi im obecnie na podstawie podpisanych do tej pory umów: Skutkiem CETA może być blisko 900 nowych pozwów amerykańskich inwestorów, za posrednictwem ich filii operujących w Kanadzie,  przeciwko państwom członkowskim UE (w porównaniu z 9 takimi pozwami toczącymi się obecnie na podstawie istniejących umów).

8. W myśl zapisów proponowanych przez UE, transnarodowe firmy będą mogły pozwać nawet rząd własnego kraju – wystarczy, że w tym celu stworzą odpowiednią strukturę inwestycji, obejmującą zagraniczną filię, lub poproszą o wniesienie pozwu swojego zagranicznego udziałowca.

9. Zawarte w unijnej propozycji zapisy dotyczące praw inwestorów to prosta droga do zastraszenia decydentów politycznych, co może potencjalnie utrudnić wprowadzanie potrzebnych rozwiązań przez państwa. Już teraz można podać przykłady porzucania projektów legislacyjnych służących ochronie środowiska i zdrowia, opóźniania ich wejścia w życie lub dostosowywania ich do życzeń korporacji w wyniku wniesienia przez inwestora kosztownego pozwu lub sformułowania takiej groźby. Kanada i Nowa Zelandia opóźniły na przykład wejście w życie przepisów antytytoniowych ze względu na ryzyko pozwów ze strony dużych firm tytoniowych.

10. Zaproponowany przez UE proces rozstrzygania sporów nie gwarantuje niezawisłości, ma natomiast wbudowaną tendencję do faworyzowania inwestorów. Ponieważ tylko inwestorzy mogą wnosić pozwy w ramach ICS, stwarza to zachętę dla arbitrów (przemianowanych obecnie na „sędziów”), by podczas rozpatrywania pozwów trzymać ich stronę – bo to oznacza więcej pozwów, więcej honorariów i więcej prestiżu w przyszłości. Restrykcyjne kryteria doboru arbitrów, brak kresów karencji i luki w zaproponowanych zasadach etycznego postępowania dla arbitrów mogą sprawić, że trybunały będą obsadzane przez tych samych prywatnych prawników, którzy do tej pory napędzali boom w arbitrażu inwestycyjnym i zbudowali własne biznesy na zachęcaniu inwestorów do składania pozwów i szerokim interpretowaniu prawa inwestycyjnego z myślą o przyciągnięciu kolejnych klientów.

11. Istnieją poważne wątpliwości, czy ICS jest zgodny z prawem UE, ponieważ oznacza pomijanie sądów europejskich i ma fundamentalnie dyskryminacyjny charakter, gdyż nadaje specjalne prawa tylko inwestorom zagranicznym. Otrzymują oni możliwość kwestionowania orzeczeń sądów, decyzji rządów i przepisów uchwalanych przez parlamenty, poczynając od szczebla lokalnego po europejski.

12. Zaproponowany przez UE system ochrony inwestycji zamiast odesłać ISDS do lamusa grozi zamknięciem państw UE w tym układzie na zawsze. Państwa nie będą miały praktycznie żadnej możliwości uwolnienia się od przywilejów inwestorskich z chwilą, gdy zostaną one zapisane w dużych umowach handlowych takich jak CETA (ponieważ wiązałoby się to z koniecznością wyjścia z UE). Zaproponowane przez Komisję Europejską stworzenie wielostronnego sądu inwestycyjnego – czyli zasadniczo światowego sądu najwyższego, do którego dostęp miałyby tylko korporacje – oznacza ryzyko utrwalenia systemu, który już teraz jest rażąco niesprawiedliwy, ponieważ jednej stronie, najczęściej dużym korporacjom i bogatym osobom, nadaje wyjątkowo silne i możliwe do egzekwowania prawa, podczas gdy druga strona, czyli zwykli obywatele, dostają tylko obowiązki.

Raport w całości: „Zombi zwany ISDS. Reżim ochrony praw korporacji , przemianowany właśnie na system sądów inwestycyjnych, ciągle nie chce umrzeć”.

 

Lis01

BARCELONA – E-demokracja i municypalizm

W świecie w którym strach i brak poczucia bezpieczeństwa rodzą nienawiść i rozwijają się nierówności, ksenofobia i autorytaryzm, miasta się budzą w obronie dobra wspólnego, demokracji i praw człowieka, w ruchu który przyjął nazwę municypalizmu.

Tworzące go miasta budują między sobą sieć solidarności i nadziei „miast niezłomnych” („fearless cities”) stawiających czoła narodowym nacjonalizmom, zwalczających ekstremizmy, nierówności i spekulacje, gwarantujących mieszkańcom prawo do miasta. Wiele z nich jest na pierwszej linii w zwalczaniu zmian klimatu.
Dla wszystkich tych miast demokracja uczestnicząca i prawa człowieka są podstawowymi kwestiami, podobnie jak feminizm. Bo feminizacja polityki jest jedną z metod rozwijania nowych sposobów zarządzania miastem i organizowania go bazując na horyzontalnej współpracy, zbiorowej inteligencji i polityce dnia codziennego.

Nowe technologie cyfrowe mogą być ważnym wsparciem dla ruchu municypalistycznego, dostarczając narzędzi dla lokalnej e-demokracji, ułatwiając szeroką partycypację i horyzontalne podejmowanie decyzji. Spektakularne efekty poważnych inwestycji w platformy cyfrowe dla demokracji obywatelskiej warte są promowania.

Barcelona, zarządzana od czerwca 2015 roku przez Barcelona En Comú, obywatelską platformę ruchów miejskich, organizacjii obywatelskich i lewicowo-zielonych partii , jest jednym z najbardziej zaawansowanych samorządów na tak wyznaczonej drodze do lepszej przyszłości – lepszej dla społeczności, lepszej dla innych żywych istot i lepszej dla przyszłych pokoleń. Decidim, udoskonalona aplikacja internetowa, pomaga lokalnym władzom i samorządowi współ-zarządzać miastem z mieszkańcami.

Konferencja „BARCELONA – e-demokracja i municipalizm” odbędzie się w Warszawie, w sobotę 4 listopada br. w godzinach od 15:00 do 19:00, w Domu Braci Jabłkowskich, ul. Bracka 25.

Streaming na żywo z konferencji będzie nadawany na youtube.

Zapraszamy wszystkie organizacje, ruchy i partie, którym bliska jest taka idea miasta i które zaointeresowane są e-demokracją i municypalizmem , do organizowania, wspólnie lub osobno, lokalnych spotkań z odbiorem web konferencji i dyskusją o tym czy taka wizja miasta ma szanse w Polsce.
Interaktywność z gośćmi konferencji będzie zapewniona poprzez platformę internetową Sli.do (również przez smartfony).
Streaming wystąpień gości zagranicznych będzie nadawany z głosami tłumaczy na polski.

PROGRAM (lista gości może ulec zmianie)
15:00 Wprowadzenie (Ewa Sufin-Jacquemart, Fundacja Strefa Zieleni)
15:15 Barcelona – E-demokracja z Decidim (Xabier E. Barandiaran, Barcelona En Comú)
16:00 Barcelona i aglomeracja – co nowego dzięki Barcelona En Comu? (Sergi Alegre Calero, wiceburmistrz El Prat, Barcelona En Comú)
16:45 przerwa kawowa
17:00 „Fearless cities” pierwszy Międzynarodowy Szczyt Municypalizmu, w Barcelonie, w dn. 9-11 czerwca br.- jakie lekcje? (Weronika Śmigielska, Miasto Wspólne , Justyna Kościńska, Miasto Jest Nasze, Natalia Malek, UM Warszawa)
17:45 Czy technologie cyfrowe są szansą czy trudnością dla lokalnej demokracji i zarządzających miastem? – debata (Xabier E. Barandiaran, Sergi Alegre, Weronika Śmigielska, Justyma Kościńska, Natalia Malek)
18:45 Wnioski i zamknięcie konferencji (Ewa Sufin-Jacquemart)
19:00 zakończenie konferencji


Wydarzenie to jest częścią międzynarodowego projektu ‚Digital Commons – Towards A European (W)EDemocracy’., organizowanego przez Green European Foundation (GEF), z pomocą organizacji: Oikos i Etopia z Belgii, Fondation de l’Ecologie Politique z Francji, Fundacja Strefa Zieleni i Cooperation and Development Network Eastern Europe, ze wsparciem finansowym Parlamentu Europejskiego dla Green European Foundation.
Partnerami GEF w tym wydarzeniu są: Fundacja Strefa Zieleni, Stowarzyszenie Lepszy Gdańsk, Miasto Wspólne z Krakowa oraz Miasto Jest Nasze. Wszystkie te organizacje są członkami Kongresu Ruchów Miejskich, który objął wydarzenie patronatem wraz z patronatem medialnym „Zielonych Wiadomości”. Obsługę interakcji on-line zapewnia stowarzyszenie Ostra Zieleń.

Rejstracja: https://barcelona.evenea.pl

Link do streamingu będzie  podany w wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/184381925444650/

Maj24

Zielony Letni Uniwersytet 2017 w Puszczykowie

Grupowe_schody1Już po raz trzeci  dzięki Green European FoundationPrzedstawicielstwu Fundacji im. Heinricha Boella w Warszawie mogliśmy zorganizować Zielony Letni Uniwersytet, tym razem w Puszczykowie k. Poznania, w otulinie malowniczego, pełnego lasów i wód, Wielkopolskiego Parku Narodowego.

Tytuł  ZLU 2016, „Hope and cope„, oddaje myśl, z jaką  utworzony został program trzeciego letniego Zielonego spotkania: wyzwań jest bardzo wiele, ale naszą rolą jest wymiana wiedzy i  zdobywanie umiejętności, aby znaleźć najlepsze odpowiedzi, z nadzieją, że będziemy potrafili je wykorzystać do zmiany na lepsze otaczającej nas, często trudnej, rzeczywistości. Dotyczy to wszystkich poziomów – od najniższego poziomu lokalnego w naszych miastach, czyli od osiedli, poprzez dzielnice, miasta i gminy, wreszcie regiony, poziom kraju i poziom Europy.  W wielu kwestiach nieuchronnie poziom UE nie wystarczy, bo świat stał się „globalną wioską” i Zielona dewiza „myśl lokalnie, działaj lokalnie” nie da się już pominąć.

W roku poprzedzającym wybory samorządowe oraz w roku przystąpienia Fundacji Strefa Zieleni do Związku Stowarzyszeń Kongresu Ruchów Miejskich, nie dziwi, że dużą część programu poświęciliśmy samorządom i sprawom miejskim. Po pierwsze zdobywamy wiedzę od doświadczonych Zielonych ekspertów: Hanna Gill-Piątek, Wojciech Makowski, Lech MerDebata w Poznaniu- Jaskowiak mowigler to niepodważalne autorytety, których wiedzę i doświadczenie na pewno wykorzystamy.  Żałujemy, że  choroba nie pozwoliła uczestniczyć w ZLU Wojciechowi Kłossowskiemu, jego  znajomość samorządów, zarówno teoretyczna jak i praktyczna, była by dla nas bardzo cenna. Liczymy na powtórkę w 2018 roku. Poza sesjami przedwyborczych wykładów, debat i warsztatów nt. sejmików wojewódzkich czy rad osiedlowych, były też spotkania tematyczne, z wybranych zagadnień polityki miejskiej. ZLU wyszło także z Puszczykowa do Poznania, gdzie zorganizowaliśmy, w partnerstwie z Kongresem Ruchów Miejskich , publiczną debatędemokracji miejskiej i progresywnych miastach, z udziałem prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, ekspertów/ek -aktywistów/ek miejskich i (lub jednocześnie) zielonych polityków i polityczek.

Od kilku lat prowadzimy refleksję nad tym jak poradzić sobie z kryzysem i patologiami globalnego kapitalizmu, powszechną finansjaryzacją wszystkiego i wszelkich dziedzin życia, łącznie z edukacją, zdrowiem, a nawet przyrodą. Szukamy alternatyw wobec globalnego neoliberalizmu umów o wolnym handlu, korporacji wymykających się spod społecznej kontroli, wysiłków spychania standardów ochrony środowiska i praw ludzi do możliwego najmniejszego wspólnego mianownika na rzecz coraz bogatszych elit światowego biznesu i polityki. To niezwykle niebezpieczna gra tylko pozornie podnosząca poziom życia ludzi, a de facto zagrażająca  całej ludzkości z powodu gwałtownych, niekontrolowanych zmian klimatu, wyczerpywania się zasobów nieodnawialnych, masowemu wymieraniu gatunków, wielkich zanieczyszczeń środowiska życia i kryzysu wody.

Debata ekonomia - cały panel - HBSNa drugim ZLU mowa była o teorii Dóbr Wspólnych i post-wzroście. Teraz przyszedł czas, żeby zmierzyć się z debatą o ekonomii, jaka toczy się w Zielonych think-tankach i partiach. Jakich odpowiedzi udzielają Zieloni myśliciele i praktycy, na jakich pozytywnych i negatywnych doświadczeniach budują swoje przekonania i programy, jakie autorytety akademickie ich inspirują. Partnerem seminarium „Zielona ekonomia na ZLU 2017” było Przedstawicielstwo Fundacji im. Heinricha Boella w Warszawie. Gościliśmy dwoje przedstawicieli HBS: Lili Fuhr, współautorkę (wraz z Thomasem Fatheuerem i Barbarą Unmußig) książki „Inside the Green Economy” oraz Klausa Linsenmeiera, dyrektora Przedstawicielstwa HBS w Unii Europejskiej, będącego prawdziwą kopalnią Zielonej wiedzy i doświadczenia. Klaus poprowadził plenarną debatę „Czy zielona gospodarka wolnorynkowa pozwoli uniknąć globalnej katastrofy?”, którą poprzedził wykład wprowadzający Lucile Schmid , reprezentującej Green European Foundation i francuską Fondation de l’Ecologie Politique, przedstawiający różne kierunki Zielonej myśli ekonomicznej. W debacie udział wzięli również: dr hab  Karolina Safarzyńska z UW, ekonomistka prowadząca  m.in. badania nad ekonomią zmian klimatu, Ewa Charkiewicz z Think-tanku feministycznego, która zwróciła uwagę m.in. na ekonomię opieki, pominiętą w klasycznej ekonomii, Krzysztof Lewandowski, który obnaża patologie systemu, w którym pieniądz jest wirtualny, a jego tworzenie państwa przekazały prywatnym bankom poprzez system kredytowy, wreszcie o nadziejach pokładanych w gospodarce obiegu zamkniętego mówił Piotr Barczak z EEB.

W ramach seminarium ekonomicznego przeprowadzone  zostały również sesje dyskusyjno-warsztatowe: pierwszą przeprowadzili Piotr Barczak, Tomasz Wojciechowski z IGOZ oraz Julia Rokicka  ze Stowarzyszenia Biorecyklingu i dotyczyła ona gospodarki zamkniętego obiegu (tzw. GOZ), druga sesja dotyczyła praktycznych zastosowań tzw. Ekonomii Dobra Wspólnego, czyli kooperatywizmu, spółdzielczości i innych form gospodarki społecznej i solidarnej. Jakub Rok przybliżył praktyczne aspekty działania warszawskiej Kooperatywy spożywczej „Dobrze”,  a Anna Krenz  i Katarzyna Ugryn przybliżyły tematykę spółdzielni i wspólnot energetycznych. Niewiele osób wie, że pionierami nowoczesnych wiatraków są Duńczycy, a pierwszy wiatrak mała społeczność zbudowała samodzielnie w latach 70. XX wieku.

Oprócz tego dużym zainteresowaniem cieszył się warsztat o pieniądzach i poszukiwaniach „planu B”, czyli suwerennej waluty prowadzony przez Krzysztofa Lewandowskiego i Jana Chudzyńskiego.  Wszyscy uczestnicy ZLU otrzymali numer specialny „Zielonych Wiadomości” poświęcony ekonomii, w jej alternatywnych wersjach do klasycznej, dominującej dziś szkoły. okładka Ziel-Wiadom

Oczywiście Zielony Letni Uniwersytet, organizowany przez Green European Foundation (GEF),  musiał mieć wymiar europejski. Stąd otwierająca debata plenarna „Europa po Brexicie. Czy zielona transformacja będzie wciąż możliwa?„, w ramach międzynarodowego projektu GEF z inicjatywy brytyjskiego think-tanku Green House. Europejski wymiar zapewnili też nasi goście – zarówno z poziomu unijnego: z GEF, z grupy Zieloni/WSE w Parlamencie Europejskim czy z Europejskiej Partii Zielonych, jak i z innych krajów Europy: z UK, Czech, Węgier i Ukrainy.

Ponieważ jedna z wspieranych przez Fundacji Strefa Zieleni  kampanii dotyczy sprzeciwu wobec planów rozwoju międzynarodowej żeglugi rzecznej w Polsce, a te plany związane są z unijnymi wielkimi inwestycjami transportowymi, z którymi walczą Zieloni w Parlamencie Europejskim, Fundacja Strefa Zieleni przystąpiła do Koalicji Ratujmy Rzeki. Stąd debata plenarna na temat tych i innych, naszym zdaniem bardzo szkodliwych i kompletnie nieuzasadnionych, mega projektów transportowych. W debacie tej uczestniczyła m.in. bardzo zasłużona dla obrony środowiska i przyrody rosyjska aktywistka ekologiczna Evgenya Chirikowa, która zapoznała nas z mało znanymi kulisami projektu Nord Stream 2.

Europe-ecology1Okrągły stół „Europa przestrzenią dla ekologii” prowadzony przez Edouarda Gaudot z Grupy Zieloni/WSE w Parlamencie Europejskim i Ewę Sufin-Jacquemart skupił wielu Zielonych i aktywistów zaangażowanych w obronę środowiska i przyrody. Zwróciliśmy w tej debacie m.in. uwagę na niespójności polityk europejskich, gdy wprowadza się z jednej strony przepisy dla ochrony przyrody i środowiska a potem finansuje się mega inwestycje i zasady konkurencji i wolnego handlu sprzyjające wielkim degradacjom niby chronionej przyrody. Możliwości Parlamentu Europejskiego są w tej walce ograniczone, a jeszcze mniejsze są możliwości  Europosłów i Europosłanek z grupy Zieloni/WSE, z trudem budującej większościowe koalicje dla działań chroniących przyrodę , gdzy ochrona ta wchodzi w kolizję z inwestycjami potencjalnie tworzącymi „miejsca pracy”.

Na trzecim Zielonym Letnim Uniwersytecie były jeszcze inne tematy, np. gościlismy łódzkie „Dziewuchy Dziewuchom„, które przygotowały sesję poświęconą walce o prawa kobiet i towarzyszącej jej aktywizacji politycznej kobiet. Będziemy też mówić o zmianach klimatu, temacie dla wszystkich ludzi najważniejszym. Poza sesją informacyjno-warsztatową poświęconą tej tematyce, zaszczycił nas też swoją wizytą wybitny jej znawca i badacz, prof. Zbigniew Kundzewicz, współpracujący z Międzyrządowym Panelem ds. Zmian Klimatu (IPCC).

Ważnymi wydarzeniami były spotkania z mieszkańcami Puszczykowa – już pierwszego dnia powitały nas aktywistki i aktywisci ze stowarzyszenia „Nasze Puszczykowo„, dzieki którym dowiedzielismy się o problemach tego  pięknego kołoparkowegSpotkanie z Puszczykowianami4o miasta-ogrodu, zagrożonego planami urbanizacyjnymi i rozwojem infrastruktury dla transportu przelotowego. Ostatniego dnia spotkalismy się w małym gronie z mieszkańcami Puszczykowa w Muzeum Fiedlera, gdzie rozmawializmy o globalnej i lokalnej odpowiedzialności. 

Ekologicznym tematem naszych porannych i/lub wieczornych wypraw przyrodniczych były ekosystemy rzek, jezior i mokradeł, ale była też wycieczka do pobliskiego Rogalina, gdzie dęby mają swoje imiona, po kilkaset lat wieku i po kilka metrów obwodu, a na miejscu słuchaliśmy nietoperzy, o których dowiedzieliśmy się bardzo wiele od jedej z naszych eko-przewodniczek.

Podsumowując, na  Zielonym Letnim Uniwersytecie 2017 tematami przewodnimi były: EUROPA, EKONOMIA, EKOLOGIA, SAMORZĄDNOŚĆ I PROGRESYWNE MIASTA, KLIMAT i PRAWA KOBIET, wiodącym tematem ekologicznym były EKOSYSTEMY WODNE , a praktyczne umiejętności to (E)KOMUNIKACJA (staralismy się zapewnić relacje na żywo z większości sesji).

 

Fotorelacje:  Zielona Ekonamia na ZLU 2017 ,  debata „Europa po Brexicie, czy transformacja w kierunku zrównoważonego rozwoju będzie wciąż mozliwa?” , Zielony Letni Uniwersytet 2017ZLU 2017 w przyrodzie

 

Fundacja Strefa Zieleni – działamy na rzecz trwałego, zrównoważonego rozwoju Follow us Facebook Twiter RSS